wegetariańsko- wegański blog kulinarny Dosi i Asi
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babeczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babeczki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 sierpnia 2011

wegańskie muffiny z "nutellą" z orzeszków laskowych




Po wizycie w Niemczech, Holandii, a na końcu w Czechach, z nową energią powracam do gotowania, a przy okazji ogłaszam sierpień miesiącem TRZEŹWOŚCI i NIEWYDAWANIA PIENIĘDZY. Bardzo się na to jaram, chłonę książki jak nienormalna, wstaję o 8 albo 9 rano, nawet bieganie wraca do łask. Nieważne, że to dopiero 4 dzień, bo z dnia na dzień mocy mam raczej więcej niż mniej, jest dobrze!

Muffiny nigdy nie wychodziły mi zbyt dobrze, może tez ze względu na mój niedorozwinięty piekarnik albo to , że zawsze chce robić wszystko po swojemu i sama komponuję w głowie proporcję itd, więc czasem coś nie wyjdzie. Tym razem wyszło, moim zdaniem, dośyć zajebiście.

WEGAŃSKIE MUFFINY Z NUTELLĄ Z ORZESZKÓW LASKOWYCH (16 sztuk):

- 100 g orzechów laskowych
- 2 szkl waniliowego mleka sojowego
- kilka łyżek kakao
- ok. 2/3 szkl. cukru
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 duża łyżka mąki ziemniaczanej
- 1/2 szkl. oleju
- opakowanie cukru waniliowego ( ja przywiozłam sobie z niemiec taki ekologiczny z bourbonem, coś genialnego, być może to ten cukier zrobił największą robotę)
- 2 szkl mąki pszennej


Orzeszki gotujemy w szklance waniliowego mleka sojowego, stopniowo dodajemy odpowiednią ilość kakao i cukier, według smaku (około 1/3 szklanki). Orzeszki trochę rozmiękną, przejdą smakiem. Blendujemy to na możliwie najbardziej zwartą masę, mój blender zostawił grudki orzeszków, ale może to i nawet dobrze.

Resztę składników łączymy razem w jakiejś sporej misce, miksujemy.

Do foremek nakładamy łyżkę ciasta waniliowego, na tym rozsmarowujemy łyżeczką nutelli i przykrywamy to odrobiną białego ciasta, następnie "mieszamy" to z wierzchu jakąś wykałaczką, chodzi o to żeby nutellę trochę rozprowadzić na wierzchu i trochę do wewnętrznej warstwy, wszystko ma byc mniej więcej zwarte. Robimy tak ze wszystkimi sztukami. Wstawiamy na 20-25 min do piekarnika rozgrzanego do ok 200 stopni.



KEEP EATING!

Dosia

poniedziałek, 20 czerwca 2011

pieczone pierogi z farszem ziemniaczano-szpinakowym i babeczki kukurydziane


siema, po długim nie wrzucaniu niczego z powodu sesji i lenistwa witam w moje wakacje. No to na dziś przenośne rzeczy do żarcia, dobre na imprezki, pikniki i wszystko inne. Chce się podzielić moja miłością, czyli goframi na słono, które ciągle mi się nie znudziły, można sobie dużo wariantów wymyślać, poza tym pieczone pierogi (po raz kolejny, bo sa super) z farszem ziemniaczano-szpinakowym i babeczki kukurydziane.

Gofry
banał przepis no, ale nie każdy go ogarnia
1 szklanka mąki
1/2 szklanki mleka
1/4? mniej więcej oleju
mieszamy, żeby uzyskać gęste kleiste ciasto, wtedy nie przyklei nam się do gofrownicy, jeżeli mamy słabą, albo po prostu obawiamy się skrobania xD
Pieczone pierogi z farszem ziemniaczano- szpinakowym
skład:
-ciasto: (jak co to zmniejszcie proporcje, ja np robiłam tym razem z połowy podanej)

½ kostki masła

500 g mąki

½ łyżeczki proszku do pieczenia

1 łyżeczka soli

200 ml śmietany

-farsz:(proporcje w zależności od ilości ciasta)

ziemniaki

szpinak

bulion warzywny, sól

mleko

Ziemniaki gotujemy do miękkości w osolonej wodzie, potem odcedzamy, dodajemy odrobinę mleka i ubijamy na puree. Szpinak smażymy na patelni, dodając pół kostki bulionu warzywnego rozpuszczonego w odrobinie ciepłej wody. W misce mieszamy gotowy szpinak i ziemniaki. odstawiamy na bok, żeby farsz wystygł. Zagniatamy ciasto, lepimy pierożki, pieczemy ok 40 min w temp 200 stopni



Babeczki kukurydziane:

Skład:

1 puszka kukurydzy (z zalewą)

2 szkl. mąki żytniej

2 jajka/zamienniki

1 i ½ łyżeczki bazylii

Szczypta pieprzu, soli

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Kukurydzę blend ujemy na papkę, dodajemy wszystkie składniki, mieszamy dokładnie. W razie potrzeby dodajemy odrobinę wody. Wkładamy do piekarnika jak ma 100 stopni, pieczemy w 180 stopniach przed godzinę.

smacznego

Asia

sobota, 7 maja 2011

deserowe muffiny i de volaille z seitanu




Gratka dla prawdziwych grubasów hahahaha : D! Najpierw babeczki, mówię deserowe, bo to określenie kojarzy mi się z gorzką czekoladą i słodyczami, które można zjeść do kawy, bo nie są na tyle słodkie, żeby kawa tą słodycz mogła w jakikolwiek sposób zabić. Umiarkowanie słodkie, podobno bardzo smaczne i o głębokim smaku, powiedział prawdziwy smakosz :D! Także polecam zrobić, a pracy wymagają niewiele.

Deserowe muffiny z kremem i konfiturą (12 sztuk):

Ciasto:
- 1 szklanka mleka roślinnego
- 0,5 szklanki mąki razowej
- 0,5 szklanki mąki pszennej (można dać samą pszenną)
- 3/4 szklanki cukru
- 1/3 szklanki oleju
- 3 duże łyżki kakao
- łyżeczka proszku do pieczenia
- z 5 dużych łyżek konfitury, dżemu, czegokolwiek takiego, ja miałam jakąs 5letnią odkopaną konfiturę z malin, geniusz!

Krem:
- opakowanie budyniu czekoladowego
-1,5 szklanki mleka roślinnego
- 2 łyżki cukru
- 3/4 tabliczki gorzkiej czekolady
- wisienki na wierzch jak ktoś akurat ma są wskazane!

Składniki na ciasto wsypujemy, wlewamy do miski, mieszamy dokładnie łyżką albo miksujemy, rozlewamy do 3/4 wysokości foremek na muffiny i pieczemy ok 40-45 minut.

Budyń gotujemy z 1,5 szklanki mleka (zamiast 0,5 l tak jak na opakowaniu, bo ma być gęsty!). Najpierw gotujemy szklankę mleka, w połowie szklanki mieszamy cukier i 'sypki' budyń i gdy mleko zacznie sie gotować, dolewamy to. Wrzucamy tam gorzką czekoladę i czekamy aż się rozpuści.

Wyjmujemy babeczki, nakładamy krem i wisienki. Finito!

De volaille (dewolaje po prostu o) z seitanu (3, 4 sztunie):

- seitan z kg mąki
- usmażone pieczarki
- kawałek jakiegoś wegańskiego sera
- pietrucha zielone
- kawałek wegańskiej margaryny/masła
- bułka tarta do obtoczenia
- ok 2 łyżki mąki z łyżką mleka roślinnego
- przyprawa której standardowo używacie do kotletów sojowych, już wg smaku waszego!


Nie jestem seitanową specjalistką, to moja pierwsza przygoda z glutenem, zrobiłam to trochę po swojemu i chyba wyszło okej. Kulę kroimy w poprzek na 4 plastry długie i dosyć szerokie. Na brzegu kładziemy pietruszke, kawałeczek margaryny, pieczarki, opcjonalnie ser i zawijamy, obtaczamy w łyżce rozbełtanej z mlekiem roślinnym mąki i następnie w bułce tartej. Smażymy, aż uzyska złoty kolor.


Od siebie powiem, że mi to strasznie smakowało, brakowało mi trochę dewolajów, a to wizualnie wygląda totalnie tak samo. Smakowo też mistrz, no i syci!

AHA! Asia zgłosiła naszego bloga, do jakiegoś śmiesznego konkursu, w sumie nie zależy nam na żadnych takich rzeczach, ważne, jeżeli chociaż jednej osobie udało się tu znalezc jakiś użyteczny przepis, no ale jak ktoś by chciał można głosować tu:

http://www.kulinarnyblogroku.pl

dosiaaaaaaaaaa

niedziela, 27 lutego 2011

Lasagne szpinakowa i babeczki warzywne w innej odsłonie


Siemanko, ostatnio regularniej piszemy, ale Dosia ma przerwę z powodu ostrej choroby, moja choroba już odpuszcza, ale generalnie wszędzie szaleje wirus grypy ;D Nie wiem co pisac, po co spamowac bzdurami, jedźmy z żarciem, bo o to tu chodzi! Dziś lasagne i babeczki, czyli piekarnik wchodzi ostro do gry xD


Prosta lasagne szpinakowa

6/8 płatów makaronowych lasagne

Ser do posypania

Sos szpinakowy:

1 opakowanie szpinaku mrożonego

1 kostka bulionu warzywnego

1 ząbek czosnku

½ łyżeczki gałki muszkatołowej

1/3 łyżeczki pieprzu czarnego

Beszamel:

3 łyżki mąki

3 łyżki margaryny/masła

200 ml napoju sojowego/mleka

1 łyżeczka soli

½ łyżeczki gałki muszkatołowej

1/3 łyżeczki pieprzu czarnego

Makaron podgotowujemy wg. zaleceń na opakowaniu. Formę smarujemy olejem, wykładamy 3 lub 4 płaty makaronu. Na patelnie wlewamy trochę oleju, rozmrażamy szpinak. Do połowy szklanki ciepłej wody dodajemy bulion, przyprawy i posiekany czosnek, dodajemy do szpinaku. Szpinak będzie gotowy kiedy wodą się odparuje. Gotowy szpinak nakładamy do formy, przekładamy znowu makaronem. W garnuszku roztapiamy margarynę, dodajemy przyprawy, mąkę, stale mieszając, następnie dodajemy napoju sojowego/mleka, ciągle mieszając aż do uzyskania jednolitego gęstego sosu. Wykładamy go na naszą zapiekankę. Górę posypujemy utartym serem. Pieczemy w ok. 200 stopniach przez ok. 25minut z przykrywką, potem przez parę minut bez.

Ogólnie polecam wyższa a węższą formę żaroodporną, ja niestety wzięłam dużą i nie ma takiego ładnego efektu hehe ;p



Babeczki warzywne (mieszane, nie warstwowe)

Skład:

1 ½ szkl. Mąki

2 łyżeczki proszku do pieczenia

½ brokułu/1 mały

1 ½ pomidora

2 jajka/ 2-3 łyżki oleju

1 łyżeczka soli, bazylii

½ łyżeczki pieprzu, gałki muszkatołowej

Suche składniki mieszamy w misce. Brokuł gotujemy do miękkości. Pomidora drobno kroimy i miksujemy/blend ujemy, następnie dodajemy ugotowany brokuł i znowu miksujemy. Do suchych składników dodajemy mokre. Miksujemy mikserem na jednolitą masę. Wlewamy do form, pieczemy w temp 180-200 stopni przez ok.45 min


Asia

sobota, 22 stycznia 2011

Zupa cebulowa z warzywnymi babeczkami i wegańska stefanka na deser!



Tym razem, ze tak powiem, pelen komplet haha - prawie dwudaniowy obiad + deser, a wszystko miesći się w około 600 kaloriach (razem z deserem) i maksymalnie 1,5 godziny przygotowań.

Brokułów u mnie ostatnio było dosc sporo w roznych wydaniach. Efekt małego dumpster divingu z Iwką :o. Powstało wiele miłych godnych uwagi opcji, ale to też głównie za sprawą wegańskiego sera który wpadł w moje ręce.

Zupa cebulowa, zjadana razem z tymi brokułowymi głównie 'babeczkami' to jest po prostu poezja, a więc po kolei:






ZUPA CEBULOWA (5 duuużych porcji):

-0,7 kg cebuli na oko
- 5 l wody (chyba)
- mąka
- opcjonalnie wegański ser
- majeranek, sól, pieprz

Cebulę kroimy w kostkę i podsmazamy na oleju. Przyprawiamy solą i pieprzem. Gdy się zezłoci, wrzucamy ją do gara z gotującą się w nim wodą z bulionem wegetariańskim. Dodajemy majeranek. W jakiejś mieseczce rozrabiamy kilka łyżek mąki z wodą. Ok. 0,5 l tego ma byc na taką porcję. Jeśli jest za rzadkie, dodac więcej mąki, bo ma to miec dosyc kluskowatą konsystencję. Wlewamy to powoli do gara mieszając zupę. Wyjdą z tego takie fajne 'kluseczki' haha. Opcjonalnie jak ktoś jest w posiadaniu można dodac spoooooro wegańskiego sera. Wtedy jest jeszcze lepiej ; ).



BABECZKI WARZYWNE (12 sztuk):

- różyczki z dużego brokuła (0,5 kg)
- 2 marchewki
- pół pomidora
- mąka
- woda
- olej
- mleko roślinne
- przyprawy już wg uznania
- wegański starty ser, u mnie sheese, edam style


Brokuła i marchewkę podgotowujemy w osolonej wodzie. Resztę składników prócz pomidora mieszamy w takich propocjach, żeby wyszło dość lejące ciasto. Wyjmujemy foremki do babeczek jakie kto tam ma. Spód i boki formy 'zalewamy' dosc dokładnie ciastem, kładziemy tam marchewkę i brokuła i zalewamy ciastem z góry. Kładziemy pomidorka. Robimy to samo z wszystkimi sztukami i wsadzamy do piekarnika, na najwyższy poziom, na jakies 20 minut góra. Naturalnie nie wiem w jakiej temperaturze, bo nadal mam ten stary piekarnik, ale raczej nie za wysoka haha.

Teraz najprostsze, najszybsze ciasto świata, któremu mimo tych wszystkich niesmacznych przymiotów smaku nie brakuje!






WEGAŃSKA STEFANKA:

- 60 herbatników wegańskich (2 opak. holenderskich półsłodkich lub jakieś kwadratowe zwykłe, ale znalezienie ich w opcji wegańskiej jest dość trudne)
- 2 szkl. suchej kaszy manny
- 1,5 l mleka roślinnego
- trochę oleju/ margaryny roślinnej
- 6 łyżek cukru
- pol cytryny
- kilka łyzek kakao
- troszkę olejku rumowego
- opcjonalnie jakies powidła śliwkowe lub trochę wisienek

Wyjmujemy dwa małe gary, do jednego wrzucamy szklankę kaszy manny, 3 szklanki mleka, troche oleju/margaryny, 3 łyżki cukru, sok z pol cytryny, a do drugiego ten sam zestaw, tyle ze zamiast soku z cytryny dodajemy troche olejku rumowego i ze 3 lyzki kakao. Jesli nie jestescie na tyle zreczni, zeby kontrolowac dwa gary na raz, to polecam to zrobic osobno, bo moze sie przypalic.

Na spodzie blaszki wykladamy herbatniki, jedna warstwe, rozsmarowujemy czekoladowa manne, jesli chcemy na wierzchu smarujemy ja powidlami lub kladziemy wisienki. Na to kladziemy druga warstwe herbatnikow, zas na nia białą mannę. Na wierzch znów ida herbatniczki, a potem czekoladowa polewa z kakao, margaryny, cukru i odrobiny mleka, albo gorzkiej czkolady rozpuszczonej z mlekiem. Sypiemy wiorkami, wstawiamy do lodowki i gotowe. Szczerze powiem, ze im starsze tym lepsze!

Smacznego,

Dosia!

czwartek, 30 grudnia 2010

cynamonówki ("kanelbullar") i muffiny orzechowe



Generalnie to ostatnio Asia przejęła tu inicjatywę, co nie znaczy, że nie gotuję! Po prostu nie mam czasu, a z aparatem są problemy po różnych wycieczkach, na których zdarzyło mu się zamarznąc. Tak czy siak jeśli chodzi o dania obiadowe, nie mam się czym popisac, ale za to w piekarniku dzieje się ostatnio dosc sporo! Konsekwencje tego są jakie są, ale trudno.

Zacznę od kanelbullar, które zamierzam tu wstawic od dłuuuuższego czasu. Od jakichś 3 lat czekałam na smak tych bułeczek (dokładnie od ostatnich lekcji języka szwedzkiego jakie miałam). I musze powiedziec, że zdanie " Kan jag fa en kanelbulla? " (Czy moge prosic o cynamonowke?) zapadlo w moja pamiec najglebiej ze wszystkich innych w tym jezyku. Po prostu łudziłam się, że może kiedys wybiorę się do Szwecji i będę umiała w cukierni sama zamowic sobie taką cynamonówkę hahaha. Tyle, że raczej nie byłaby ona w wersji wegańskiej, a więc zmotywowałam się i oto moje cynamonówki w sumie nie chwaląc się, wyszły geniaaaalne.

KANELBULLAR (drozdzowki cynamonowe)




Składniki:
-5 dag drozdzy
- 1/2 l mleka roślinnego
- 250 g margaryny wegańskiej
- 1 szkl cukru
- troszkę soli
- opakowanie cynamonu
- trochę mniej niz 1 kg mąki

Podgrzewamy mleko ze 125 g margaryny, 1/2 szklanki cukru, kruszymy drozdze i dodajemy do tego, chwileczkę podgrzewamy, solimy i odstawiamy na bok. Nie ma to byc gorące, lecz po prostu się spoic. Do tego dodajemy połowę mąki, ugniatamy, sypiemy trochę mąki na wierzch, przykrywamy jakas szmatka i stawiamy w cieplym miejscu do wyrośniecia. Za jakies 30 minut ugniatamy z resztą mąki, tak długo, aż ciasto będzie odchodziło od ręki. Opcjonalnie można dodac do niego kilka łyżeczek cynamonu, ale ja osobiście nie polecam.

Teraz możemy zrobic masę na nadzienie. Pozostałe 125 g margaryny topimy z połową szklanki cukru, moze byc troche wiecej i kilkoma łyżeczkami cynamonu, ilosc juz według upodobań. Odstawiamy, żeby trochę ostygło.

W tym czasie kawałek ciasta drozdzowego wałkujemy na prostokąt i odcinamy paski szerokosci około 5 cm. Mój sposób zawijania kanelbullar różni się trochę od tradycyjnego. Połowę takiego paska (czyli szerokosc ok 2,5 cm) zasmarowujemy nadzieniem, ale tez bez przesady, raczej cienko, zeby potem nadzienie nie wyplynelo, skladamy pasek tak aby nieposmarowana polowa przykryla to posmarowana i zwijamy go, aby utoworzyl 'różyczkę'. Powtarzamy tę czynnosc aż zużyjemy całe ciasto.

Mi wyszło z tej porcji drożdży ok. 40 bułeczek, z czego połowę zamiast nadzieniem cynamonowym posmarowałam czekoladowym masłem z fasoli. Też jest okej!


MUFFINY ORZECHOWE



Składniki:
- 1 puszka orzeszków ziemnych (150 g)
- 100 g orzechów włoskich
- ok. 2 łyżki kakao
- 1/3 szkl oleju (+ odrobina do polewy)
- 1/3 szklanki cukru (+ odrobina do polewy)
- 1 szklanka mąki
-1 łyzeczka proszku do pieczenia

Jeśli orzeszki ziemne są solone, to zalewamy je wodą i płuczemy, a potem ponownie zalewamy odrobiną wody, żeby zmiękły. Jeśli nie są, po prostu wlewamy trochę wody do ich zmiękczenia. Całą puszkę orzechów ucieramy blenderem z 2 łyżkami oleju i szczyptą soli. Czesc orzechów może zostac w całości. Tym sposobem mamy około połowę puszki masła orzechowego.

Mąkę, cukier, proszek do pieczenia mieszamy, dodajemy olej. Ciasto wyjdzie dosc gęste.
Dodajemy 50 g orzechów włoskich i całą puszkę masła orzechowego. Miksujemy lub mieszamy rękoma/ łyżką. Przekładamy do foremek i pieczemy. Z tej porcji wychodzi ok 10 babeczek.

Gdy już się upieką, nie wiem w jakiej temperaturze, bo mój piekarnik jest bardzo stary, ale pieczemy na najwyższej półce, odstawiamy je do ostygnięcia.

W małym rondelku podgrzewamy trochę cukru z olejem i kakao, mieszając. Składniki regulujemy już według własnego smaku, zważając jednak na konsystencję. Nie będzie to bardzo gęsta polewa, jak z użyciem margaryny. Polewamy nią babeczki i posypujemy ich wierzch posiekanymi orzechami włoskimi. Polewa nie zastygnie nigdy w 100%, taki jest jej minus, ale mi smakuje lepiej niż ta z margaryny, którą swoją drogą w Polsce jest ciężko dostac, także co by nie bylo ja osobiscie wole tę wersję.

Smacznego,

Dosia!

PS Jutro sylwester, takze w nowym roku zycze wszystkim spelnienia noworocznych postanowien, jezeli ktos to w ogole czyta i takie posiada ; ).

piątek, 19 listopada 2010

trochę obiadowo + deser










No już mnie tutaj dawno nie było, studiowanie to nie usprawiedliwienie, trzeba to jakoś nadrobić.

Zapiekanka makaronowo- warzywna

Danie obiadowe dobre na kilka dni, albo na obiad dla większej ilości osób ; ) wszystko zależy od waszego naczynia żaroodpornego.

Skład:

Makaron

Pomidory

Papryka

Marchew

Sos beszamelowy : Masło/margaryna( plaster ok. 2 cm)

3 łyżki mąki

Śmietana (sojowa)

Woda

1/3 łyż. pieprzu, ½ łyżeczki gałki muszkatołowej

Utarty ser (wegański)

Sól, pieprz, tymianek

Marchewki oraz paprykę kroimy i smażymy na oleju aż lekko zmiękną. Na koniec dodajemy tymianek. Pomidory kroimy i odkładamy do pudełka mieszając z tymiankiem. Naczynie żaroodporne smarujemy olejem. Wrzucamy marchew, paprykę, pomidory i ugotowany makaron. Wszystko mieszamy. Robimy beszamel W rondelku na małym ogniu wrzucamy masło, mieszamy z mąką i przyprawami: pieprz, sól, gałka muszkatołowa. Musimy wiąż mieszając, żeby się nie przypalił. Potem dodajemy śmietanę. Kiedy nie uzyskujemy konsystencji gęstego sosu dodajmy wodę. Polewamy wszystko sosem. Wierzch obsypujemy serem. Pieczemy w temp 200 stopni, 25 min z przykrywką, 15 bez przykrywki.


Sos cukiniowo-śmietanowy

Skład:

1 cukinia

1 pomidor

1 cebula

1/3 szkl. Śmietanki 18% (sojowej)

Zioła prowansalskie, sól, pieprz

Cebulę kroimy i podsmażamy przez parę minut. Pomidora i cukinie kroimy w kostkę i dodajemy do zeszklonej cebuli. Smażymy przez ok. 10 minut. Do szklanki ze śmietanką dodajemy łyżeczki soli, ½ łyżeczki pieprzu i 1 i ½ łyżki ziół prowansalskich. Po 10 minutach dodajemy sos i smażymy przez kolejne 5 minut. Polecam z ryżem

muffinki wegańskie

skład:

1/2 szkl. mąki żytniej

1/2 szkl. pszennej

1/2 szkl. mleka sojowego

1/4 szkl. cukru trzcinowego

1/4 szkl. oleju

3 duże łyżki kako

płaska łyżeczka sody

Składniki suche mieszamy w misce. następnie dodajemy olej i mleko. Mieszamy mikserem do uzyskania jednolitej gęstej masy. Pieczemy przez ok.30 min w temp. 180-200 stopni



smacznego!

Asia

sobota, 30 października 2010

Pasta z awokado, kotlety sojowe z pomidorami sosie z ryżem i babeczki marchewkowe











Dziś kilka przepisów, no to zaczynamy



Klasyczna pasta z awokado
skład:
awokado
sól, pieprz, trochę soku z cytryny

Wydrążamy miąższ z awokado, dodajemy troche soku z cytryny i mixujemy blenderem. Doprawiamy solą i pieprzem dla smaku


Kotlety sojowe z pomidorami w sosie i ryż paprykowy

skład na I część:

2 kotlety sojowe big steak

3 małe pomidory

Trochę mleka (sojowego)

Mąka żytnia

Kostka warzywna

Sól, pieprz, gałka muszkatołowa, kostka warzywna

Kotlety sojowe moczymy w bulionie warzywnym przed 15 min. Kiedy się namoczą, kroimy je oraz pomidory w kostkę. Do szklanki wsypujemy 2 i 1/2 łyżki mąki żytniej, dodajemy mleko, mieszamy aż do uzyskania jednolitego, gęstego płynu. Następnie dodajemy do niego sól, pieprz, gałkę muszkatołową. Kotlety i pomidory smażymy przez ok 6 min, po czym dodajemy sos. Musimy ciągle mieszać bo sos łatwo się przypala.


skład części II:

1 woreczek/120g ryżu

Papryka słodka, papryka ostra, olej, sól, pieprz

Do garnka wlewamy olej. Kiedy rozgrzeje się dodajemy 1 łyżeczkę słodkiej papryki i 1/3 papryki ostrej, ciągle mieszamy, następnie dodajemy suchy ryż. Mieszamy a następnie zalewamy 2 szklankami wody i dodajemy łyżeczkę soli. Gotujemy przez 15 min, do całkowitego wyparowania wody.





Babeczki marchewkowe
skład:

1 i ½ szklanki mąki żytniej

3 duże/4 średnie marchewki

1/3 szklanki cukru

1/3 kostki margaryny (roztopionej)

1 jajko

1/3 szklanki mleka(sojowego)

1 łyżeczka proszku do pieczenia, szczypta soli

Do mąki, proszku i cukru dodajemy utratą (bądź dla leniwych zmielona w sokowirówce xD) marchewkę (i sok jeżeli sokowirówka). Następnie dodajemy rozpuszczona margarynę i jajko. Mixujemy mikserem. Dodajemy mleko, ponownie miksujemy do uzyskania jednolitej masy.

Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przed ok. 40-50 minut

Asia

piątek, 1 października 2010

Zestaw obiadowy i dzień wegetarianizmu

Dziś 1 października, czyli międzynarodowy dzień wegetarianizmu, więc wrzucam sporą garśc nowych przepisów. To taki wypasiony zestaw obiadowy : I danie, II danie i deser : D

Zaczynamy!


Zupa soczewicowo-warzywna

Skład:

150g soczewicy zielonej

2 marchewki

½ selera

4 ziemniaki

½ pomidora

Majeranek, tymianek, sól, pieprz

2 litry wody

Do wrzącej wody wrzucamy samą soczewicę, gotujemy 20 minut. Po tym czasie dodajemy pokrojone w drobną kostkę marchewki i seler. Gotujemy wszystko 10 minut. Potem dodajmy 1 łyżeczkę majeranku, 1 i ½ łyżeczki tymianku, 1 i ½ soli i pół łyżeczki pieprzu oraz pokrojone w kostkę ziemniaki i pomidora pokrojne w kostkę. Wszystko gotujemy przez 10 min i zupa gotowa!

Paella z tofu

(przepis częściowo oparty na przepisie z puszka.pl)

To idealne danie obiadowe, o naprawde super smaku, więc polecam gorąco. Najlepiej smakuje jak trochę postoi i wszystkie smaki przejdą.

Skład:

1 cebula

1 duża papryka

1 duży ząbek czosnku

3 duże pomidory

1 kostka tofu naturalnego

600 ml wody z rozpuszczoną kostką bulionową

Szczypta soli

½ łyżeczki bazylii

½ łyżeczki tymianku

1 łyżeczka kurkumy

2 woreczki/ 200g ryżu

Olej do smażenia

Cebule, paprykę i czosnek posiekac i podsmażyc na patelni o głębokim dnie ( najlepiej z pokrywką, później będzie potrzebna). Dodac pokrojone pomidory i przyprawy. Podsmażyc przez ok.8 minut. Potem dodac wodę z bulionem i szczyptą soli. Zakryt patelnię, po zagotowaniu się wywaru z warzywami dodac ryż. Gotowac przez 15 minut, do ugotowania ryżu. Na końcu dodac pokrojone w kostkę tofu i smażyc bez pokrywki przez ok. 5 minut.

Muffiny kokosowe

Skład:

1 i ½ szklanki mąki

½ szklanki cukru

8 łyżek wiórków kokosowych

2 łyżeczki proszku do pieczenia

Szczypta soli

Ok. 100g stopionej i ostudzonej margaryny/masła

1 szklanka mleka

2-3 jajka

Składniki suche: mąkę, cukier, wiórki, proszek, sól wsypujemy do miski. W innym naczyniu miksujemy/mieszamy jajka, mleko i margaryne. Nastepnie dodajmy składniki mokre z suchymi. Miksujemy, masa już gotowa. Piekarnik nagrzewamy do 180-200 stopnii. Pieczemy babeczki przez ok. 30 minut

Muffiny czekoladowe

1 i ½ szklanki mąki

½ szklanki cukru

2 łyżki kakao

1 pasek dobrze schłodzonej czekolady

2 łyżeczki proszku do pieczenia

Szczypta soli

Ok. 100g stopionej i ostudzonej margaryny/masła

1 szklanka mleka

2-3 jajka

Podobnie jak muffiny kokosowe

Składniki suche: mąkę, cukier,kakao,utartą czekoladę, proszek, sól wsypujemy do miski. W innym naczyniu miksujemy/mieszamy jajka, mleko i margaryne. Nastepnie dodajmy składniki mokre z suchymi. Miksujemy, masa już gotowa. Piekarnik nagrzewamy do 180-200 stopnii. Pieczemy babeczki przez ok. 30 minut

Smacznego : DDD