wegetariańsko- wegański blog kulinarny Dosi i Asi
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meksyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meksyk. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 stycznia 2012

tortilla tort z sosem kakaowym i chilli


Hejka,
w końcu mam w miarę "przyzwoite" (bo w sumie takie słowa o tej brązowej papce poniżej to chyba za dużo) zdjęcia jedzenia, więc wrzucam, żeby nie zapomnieć przepisu. Niestety, przez zimę, kiedy to większość dań robię jak jest już ciemno, zdjęcia wychodzą beznadziejne, przez co nie chce mi się wrzucać postów i zapominam przepisy :C.


ALE kupiłam na dniach lustrzankę analogową i jeśli uda się ją naprawić, to zapowiadam w przyszłości piękne zdjęcia żarcia, w szczególności słodkich i wytrawnych tortów - obsesja ostatniego miesiąca : o.


MEKSYKAŃSKI TORT Z TORTILLI Z POMIDOROWO-KAKAOWYM SOSEM CHILLI
(4-6 porcji, moim zdaniem bardziej 6 i to dość sytych).

KALORYCZNOŚĆ: ok 370 kcal (jeśli bierzemy pod uwagę 6 porcji)

Składniki:
- 5 placków tortilla, jeśli nie mamy gotowych to dodatkowo:
- 1 szklanka mąki kukurydzianej
- 2 szklanki mąki pszennej
- 2 łyżki oleju/oliwy
- 1 łyżeczka soli
- 2 szklanki wody
- 1 puszka czerwonej fasoli
- 1 czerwona papryka
- 1/2 puszki kukurydzy
- 1 puszka pomidorów (całych lub w kawałkach)
- 200 g czerwonej soczewicy
- 1 duża cebula
- opcjonalnie kilka ząbków czosnku
- 3 ziemniaki
- 1 łyżka kakao
- 1 papryczka chilli
- sól, pieprz, oregano,majeranek, słodka papryka, kurkuma


1 szklankę mąki kukurydzianej, łyżkę oleju, łyżeczkę soli i 2 szklanki wody gotujemy, aż wszystko zgęstnieje. Odstawiamy do ostygnięcia, następnie dodajemy około 1,5 szklanki mąki pszennej oraz drugą łyżkę oleju. Wszystko ugniatamy. Dzielimy na około 7 kawałków, następnie kolejno każdy podsypujemy mąką i wałkujemy na cieniutko. Wykrawamy okrągły placek i smażymy na dużej patelni po 1-2 minut z każdej stron, najlepiej bez tłuszczu, ale można wlać kroplę czy dwie.

Do tortu potrzebne będzie nam pięć tortilli, a więc resztę można zostawić np. na jutrzejsze śniadanie i zrobić sobie quesadillas!

Paprykę pokrojoną w kawałki podsmażamy z odrobiną cebulki, posypujemy solą i pieprzem. Dodajemy do niej puszkę czerwonej fasoli, bez wody oczywiście. Fasolę z papryką wysypujemy na pierwszą tortillę, którą kładziemy na płasko w okrągłej blaszce.

Następnie gotujemy czerwoną soczewicę (polecam dodać do wody cukier oprócz soli), następnie mieszamy ją z podduszoną cebulką i czosnkiem. Dodajemy majeranek, sól i pieprz, no i kurkumę! Tak przygotowaną pastą, smarujemy kolejną tortillę, ułożoną na warstwie fasolowo-paprykowej.

Kolejna warstwa to pomidory z puszki, odcedzone, wymieszane z kukurydzą i oregano. Na tym też kładziemy placek tortilli.

Ostatnią warstwą są pokrojone cienko, podpieczone, osolone ziemniaki.

Na wierzch kładziemy ostatnią tortillę. Wszystko zapiekamy razem około 10-15 minut.

W tym czasie, przygotowujemy sos. Sos pomidorowy pozostały po pomidorach z puszki,mieszamy z jedną posiekaną papryczką chilli, 1 łyżką kakao, odrobiną soli, cukru i ponownie oregano/ziół prowansalskich.

Tort wyjmujemy z piekarnika, kroimy na kawałki i według uznania polewamy brzydkim sosem :D.

STAY FAT!

Dos.





piątek, 15 lipca 2011

trochę Indii, trochę Meksyku


Siema, dziś znowu ja piszę, bo Dosia sobie jeździ po Europie ; p
Zapewne od tego posta będzie trochę przerwy, bo w najbliższą środę obie wyruszamy na Fluff Fest do Czech. Super czad, jaram się xD koniec paplaniny, pora na gotowanie. Dziś kolejny wariant curry oraz nietypowa, bo warstwowa quesadilla.

Kolejne curry

Pomidory 1 wielki albo 2 małe

Pieczarki 300 g

Fasolka szparagowa 300 g

Cebula 1,5 szt.

Jogurt naturalny

Kolendra

Imbir

Garam masala

Papryka czerwona

Kurkuma

Sól

Niecały jogurt przekładamy do szklanki, dodajemy przyprawy: 1 łyż. soli, ½ łyż. kolendry, 1/3 łyż. garam masala, imbiru, kurkumy, papryki. Mieszamy dokładnie i wkładamy do lodówki. Cebulę drobno siekamy, smażymy aż się zeszkli, dodajemy drobno pokrojone pieczarki. Dusimy je do momentu jak odparuje z nich woda. Dodajemy pokrojone pomidory oraz ugotowaną fasole (10min. w osolonej wodzie). Wszystko mieszamy i czekamy aż odparuje woda, wtedy dodajemy jogurt i czekamy aż powstanie gęsty sos, stale mieszając.

jogurcik z przyprawami

Warstwowa quesadilla

Tortille kukurydziane 3 szt.

Ser starty

Fasola czerwona 1 puszka

Pomidory 1 wielki/2 średnie

Cebula 1

Oregano 1 łyż.

Papryka czerwona 1 lyż.

Pieprz, sól

Wrzucamy posiekaną cebulkę, kiedy się zeszkli dorzucamy fasolkę bez zalewy oraz pokrojone pomidory. Kiedy odparuje woda dodajemy przyprawy. Smażymy do momentu kiedy nie zacznie przywierać do patelni. Naczynie żaroodporne smarujemy na dnie oliwą, kładziemy pierwsza tortille, na nią warzywa i utarty ser z odrobiną oregano. Potem znowu tortilla, warzywa, ser, tortilla, skrapiamy odrobiną oliwy. Pieczemy w temp 180-200 stopni do momentu aż ser się roztopi






pacman quesadillaaaaaa


Asia

piątek, 8 lipca 2011

enchiladas


Elo, dziś trochę Meksyku, ale w sumie w wersji minimalistycznej i to bardziej pomysł na farsz, bo Dosia już zapodała przepis na tortille, a dla leniuchów pozostaje kupno gotowców, to samo z samym przepisem- nie ma w nim sosu, bo stwierdziłam, że nie chce zapiekać tego wszystkiego w sosie, no ale opcjonalnie można sobie z farszu tak na prawdę zmiksować i tyle xD

Enchiladas

Tortille

Ser

oliwa

Farsz( ogólnie polecam tez bez zapiekania i w ogóle jest spoko)

Czosnek (2 ząbki)

Cebule (2szt.)

Papryki (1,5 szt.)

Pomidory (3szt.)

Fasola czerwona (1 puszka)

Kukurydza (1puszka)

Papryka słodka mielona (1 łyżeczka)

Oregano (1,5 łyżeczki)

Kmin rzymski (1/2 łyżeczki)

Sól (1 łyżeczka)

Chili (opcjonalnie)

Na patelnie wrzucamy posiekaną cebulę, czosnek i paprykę. Smażymy aż cebulka się zeszkli. Potem dodajemy pomidory, fasole i kukurydzę, bez zalew. Następnie dodajemy wszystkie przyprawy. Wszystko gotujemy aż warzywa zrobią się miękkie i powstanie coś w rodzaju gęstego sosu.

Tortille robimy z przepisu Dosi, albo kupujemy gotowe.

Wkładamy trochę farszu i nie zawijamy jak zwykle tortille tylko po prostu w rulony. Układamy w posmarowanej oliwą formie. Ułożone tortille leciutko smarujemy oliwą i posypujemy serem. Pieczemy ok.15 min w temp ok. 180 stopni.




Asia

piątek, 22 kwietnia 2011

żytnie tortille i biała WEGAŃSKA KIEŁBASA: O


Święta, bleeeeeeeeee!
Nienawidzę, ale z szacunku dla rodziny uznajmy, że je obchodzę. Szkoda, że przy okazji trzeba robić porządki, czego NIENAWIDZĘ również : C.

Ale zmotywowało mnie to do wyciągnięcia wszystkich butów i wyczyszczenia ich. A z lenistwa wrzuciłam czerwone vansy, ulubione do pralki i są bordowe :C. No ale może coś jeszcze mi się uda z tym zrobić. Przy okazji okazało się, że liczba moich butów wyno
si ponad 20 par, o istnieniu połowy zapomniałam, chodzę w 3 parach na krzyż, a z 5 jest na obcasie, przecież ja wcale nie chodzę na obcasach praktycznie : o. Kilka sprzedam, dwie wyrzuciłam. Pół dnia mi zajęła ta szalona segregacja i czyszczenie. O walce z pralką nie wspomnę : D.


Konkrety. Tortilla żytnia, może nie ma wiele wspólnego ze świętami,ale przecież nie każdy z was je obchodzi. Wyszła elastyczna dosyć, ale na drugi dzień już mi jakoż za bardzo zbytnio naleśnikiem pachniała. W środku oliwki, cebulka, zgrillowana cukinia, chrupiąca cieciorka i zamarynowane tofu, niby feta. Aaaaaa i dwa sosy. Słynny nerkowcowy z ilovetofu + coś w stylu tego Asi sosopuree z poprzedniego posta.

Elastyczne żytnie tortille:

- 1 szklanka mąki żytniej
- 1 szklanka mąki pszennej (może trochę więcej w sumie)
- 2 łyżki oleju
- sól
- woda

Szklankę mąki żytniej gotujemy w 2 szklankach wody, z łyżką oleju i solą. Mieszamy, aż wyjdzie taka zwarta masa ciasta. Dodajemy wtedy drugą łyżkę oleju, a gdy ostygnie dodajemy mąkę pszenna i ugotujemy aż wyjdzie nam normalne ciasto. Dzielimy na kulki, z tej porcji wyszło mi 6 takich na dużą patelnię. Wałkujemy te kulki na cieniutko i smażymy bez tłuszczu.

Jeśli ktoś chce nadzienie takie jak ja, a mówię, że to była petarda. To kostkę tofu pociętego w kawałki marynujemy w oliwie, ziołach prowansalskich, papryce i duuużej ilości soli. Niech sobie tak stoi i ze dwie godziny. Potem tę marynatę możemy użyć do cieciorki. Wrzucamy ugotowaną ciecierzycę do tej przyprawionej oliwy, a potem prażymy w piekarniku na blaszce tak z pół godziny.

Naturalnie potem wszystko pakujemy do naleśnika i następuje ulubiona część (haha) - żarcie.



A TERAZ AKCENT ŚWIĄTECZNY HAHA. Moja zmora, szczerze powiedziawszy, mimo że lubiłam mięsko - biała kiełbacha... Zawsze kojarzyła mi się z tymi grudami tłuszczu, jak to w każdej kiełbasie, choć ta i tak była najobleśniejsza. Ale coś mnie tknęło, aby zrobić sobie takie wegańskie białe kiełbasy. Może dlatego, żeby nie słuchac przy stole w niedziele głupiego gadania.

Białe wegańskie kiełbaski:
- kostka tofu marynowanego /160g/
- 3 łyżki ugotowanej już w samej osolonej wodzie kaszy manny
- pół puszki białej fasoli
- dużoooo majeranku, rozmarynu, soli, pieprzu

opcjonalnie : pieczarki, cebula, czosnek

Wszystkie składniki łączymy w zwartą masę i formujemy rękoma kiełbaski. Kładziemy na folii na blaszce i pieczemy ok 20 minut. Polecam obrócić.

Jeśli ktoś się w ogóle podejmie zrobienia tego, to polecam podsmażyć je potem z pieczarkami, cebulką, czosnkiem i kolejną ogromną ilością wyżej wymienionych przypraw, jak już 'kiełbaska' trochę odleży. Dobre to w sumie jest i możliwe że coś z białą kiełbasą wspólnego ma. Z niemiecką eko tofuwurstchen, którą jadłam z rok temu na pewno. Smaku prawdziwej na szczęście już nie pamiętam :).

keep eating, get fat a jak inaczej!

dosia


PS Petycje dotyczące umieszczania przez polskie firmy znaków swiadczących o 100% wegańskości produktów:

http://www.petycjeonline.pl/petycja/znakowanie-produktow-weganskich-mieszanka-krakowska-wawel/372

http://www.petycjeonline.pl/petycja/znakowanie-produktow-weganskich-czekolady-terravita/373