wegetariańsko- wegański blog kulinarny Dosi i Asi
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 czerwca 2011

sojowy pasztet jak z pudełka i hawajskie pancakesy


Od razu przepraszam za mój piękny słoik po lewej stronie. Mi się podoba, ale jeśli ktoś nie lubi agresji tooo hmmm.. Ja też jej nie lubię, nie o to chodzi. Forma żartu. Kult jedzenia i grubasów, tyle. Bez spin proszę!

Prostota wręcz obrzydliwa tym razem, ale są wakacje (dla mnie przynajmniej), a więc prostota jest chyba wskazana!Ten post będzie chyba najkrótszym ze wszystkich. Sru!

Pasztet sojowy, do "zawekowania", czyli do słoja, prezentowany tu poniżej, przypomina w smaku bardzoooo taki z pudełka. Taki był mój cel. Czasem jest tak, że ma się ochotę na frytki z mrożonki z piekarnika, czasem na domowe smażone na patelni albo domowe z frytkownicy. Czasem mam ochotę na pizzę domową, czasem na zamówioną, a czasem na mrożoną także, mimo że to syf. W sumie dosyć słabe przykłady, brzmi to teraz, jakbym żarła codziennie taki syf, a robię to wyjątkowo okazjonalnie, ale nic. To najlepsze przykłady. ALE czasem bywa też tak i z pasztetem sojowym. Czasem mam ochotę na taki z pudełka, a czasem na taki typowy pieczony. A że sklepy w okolicy 3 km od mojego domu zaopatrzone w taki pasztet z pudełka nie są, byłam któregoś dnia zmuszona, zrobić go sama. Udało się! W ogóle wpadłam ostatnio w jakiś szał wekowania i mrożenia. Może wiem, jakie czeka mnie lenistwo w najbliższych miesiącach i szykuję zapasy, haha : D. No ale dobra, przepis. Wszystko na oko, bo jak zwykle nie odmierzyłam, a nawet jeśli to nie zapamiętałam, ani nie zapisałam.

Pasztet sojowy jak z pudełka:

- soja (200g?)
- pieczarki (300g?)
- odrobina kaszy manny
- kapkę oleju
- sól, pieprz



Soję gotujemy, pieczary smażymy, kaszę manną ( ma wyjść około 3 czubatych łyżek ugotowanej już kaszy) gotujemy również. Soję, usmażone pieczarki i te 3 łyżki kaszki manny ugotowanej na samej wodzie! (na dość gęstą konsystencję) wraz z kapką oleju, solą i pieprzem blendujemy. Nie bać się dodać czegoś jakby wam się wydawało mało, w tym przepisie nie ma nic, co można ekhm zepsuć. Jak już mamy gładką masę, pakujemy do słoja. Słój do gara, w gar wodę i gotujemy. Jakieś 15 minut. Nakrętka słoika powinna zostać zassana. Słój stawiamy do góry nogami w jakimś zacienionym, chłodnym miejscu. Jeśli nakrętka nie zassała się wcześniej, a zassie się zaraz po takim ustawieniu słoika albo lekkim jej wciśnięciu palcem, też jest okejjjj!




No a te pancakesy, to może bardziej racuchy i nie wiem czy hawajskie, bo pewnie nie, co ma ananas i kokos do Hawajów? Ale nieważne, brzmi wakacyjnie i smakuje też. GO!

Hawajskie pancakes (1 porcja!)

- 2 łychy mąki pszennej
- 1 łycha mąki żytniej
- 5 plastrów ananasa z puszki
- 1 lub 2 łyżki wiórków kokosowych
- troszkę kakao
- 1/3 łyżeczki magicznego białego proszku (do pieczenia)
- kapka oleju
- 6 łyżek mleka roślinnego



Ananasa kroimy w drobną kosteczkę, wszystkie składniki prócz kakao mieszamy. Odejmujemy połowę ciasta do osobnej miseczki, wsypujemy tam kakao. Jeden pankejk będzie biały drugi czarny :D. Smażymy z obu stron i tyle. Słodzić nie słodzimy, polecam zjeść z jakimś słodkim dżemem, albo ze śmietaną bitą i czekoladą (choć mnie taka opcja już przerasta na szczęście, ale pewnie dałoby radę!).



Do kuchni!!!!!

Dosia.

piątek, 14 stycznia 2011

obiadki niejadki!


Dwa obiadki dla was, w sumie nie wiedziałam jak zatytułować posta xD. Na dziś pierwszy przepis -ogromna porcja żelaza oraz drugi - kuchnia chińskawa w moim wykonaniu. Pierwszą pozycję polecam wszyyystkim, ale najmocniej tym, którzy maja niedokrwistość i niedobór żelaza. Druga to coś innego, dla znudzonych smakami spotykanymi na co dzień.

ŻELAZO, czyli szpinak z ciecierzycą z kaszą jaglaną

skład:
1 opakowanie/puszka szpinaku
1 puszka/szklanka ciecierzycy
sezam
1 kostka bulionu warzywnego
sól, pieprz do smaku
Szpinak wrzucamy na patelnie i dodajemy bulion wymieszany w 1/2 szklanki ugotowanej wody. Mieszamy dokładnie, dodajemy ciecierzycę. Dalej mieszamy. Następnie dodajemy sezam i sól, pieprz do smaku jak komuś potrzeba. Podajemy z kaszą jaglaną, która tak jak szpinak, ciecierzyca a nawet sezam są bogate w żelazo.
Proste i smaczne.



soja z warzywami lekko po chińsku
skład:
1 szklanka ugotowanej soi
1 papryka czerwona
1/2 papryki żółtej
1 cebula
1 duża marchew
sos sojowy
imbir mielony
sos imbirowy z soją (jeżeli nie macie to zwiększycie sobie proporcje imbiru i sosu sojowego)
sól do smaku

Na patelnie wrzucamy posiekaną cebulkę, papryki, podsmażamy przez ok.5 minut. Następnie dodajemy soje, smażymy kolejne 5 min. Potem dodajemy 1 i 1/2 łyżki sosu imbirowego i 2 łyżki sosu sojowego wciąż mieszając! to ważne bo sos sojowy łatwo sie przypala. Potem dodajemy imbir, stale mieszając.
Proponuje odłożyc danie do pudełka na jeden dzień, żeby przeszło smaczkami ;) jest o wiele lepsze na 2gi dzień. Podawac z ryżem.


Smacznego!
elo

Asia

czwartek, 25 listopada 2010

sałatka gyros i czekoladowo-kokosowy tort vegan, naturlich!

Rany, mam tyle zaległych super ciast do wstawienia, że aż mi się nie chce. To powstało w mojej głowie po wymyśleniu kokosowego kremu i naprawdę jest świetny, muszę powiedziec, że koleżanki w klasie się o nie pobiły prawie.. :D.

Przy okazji, w sumie czasu też za bardzo nie mam, w szkole jest co robic, robota ograniczona do 2 dni w tygodniu. Haha teraz były próbne matury i właśnie wyliczyłam, że jeśli osiągne z normalnej takie wyniki jak chcę, a są one bardzo mozliwe, to dostane sie na wymarzone studia, ha! Ale dobra, koniec tego durnego licealnego kujońskiego (?) paplania. Do garów! :D

TORT CZEKOLADOWO-KOKOSOWY


Składniki:

Biszkopt:
-2 szkl. mąki
-2/3 szkl. oleju
-1 szkl. mleka roślinnego
-6 łyżek cukru
-3 łyżki kakao
-szklanka wody gazowanej
-2 łyżki mąki ziemniaczanej
-4 łyżeczki proszku do pieczenia

Ten biszkopt rośnie mega ogromny, mój ojciec znawca, który wszystko krytykuje, mówi, że jest czad, zaś mama wyczuwa posmak proszku do pieczenia, mozliwe, haha, mozna dodac mniej, ale po co ryzykowac skoro jest spoko ?:)

Krem:
-puszka mleczka kokosowego, 20% (w żadnym wypadku light)
-ze 100 g vegan margaryny
-pół szklanki cukru
-pół do szklanki wiórków

Dodatkowo płatki kokosowe na wierzch!



Jeśli chodzi o biszkopt, to łączymy po kolei składniki i miksujemy, wstawiamy do piekarnika, w temp około 170 stopni, piecze sie z pół godziny maksymalnie.
Do kremu margarynę podgrzewamy z cukrem, dodajemy mleczko kokosowe, miksujemy póki ciepłe, dodajemy wiórki, mieszamy aż utrze się na gładką masę i odstawiamy.
Wyjmujemy biszkopt, gdy ostygnie w 100% przekrajamy na pół, przekładamy masą, czesc zostawiamy, żeby posmarowac boki i górę, które następnie obsypujemy płatkami kokosowymi. DELYSZYS! Słodkie i tłuste ;o

SAŁATKA GYROS W WERSJI VEGAN, pierwsza i udana próba, tego smakołyku, którego brakowało mi przez dwa lata :)

Składniki na porcję dla 2 osób:
- z 7 kotletów sojowych suchych
- 1/3 puszki kukurydzy
- 5 pokrojonych ogórków konserwowych
-1 - 2 cebule
-trochę keczupu i sojonezu
- dosłownie trochę kapusty pekińskiej
- pół pomidora

Dobra, kotlety gotujemy w bulionie, potem kroimy w paski, obtaczamy w przyprawie do gyrosa Kamisa i podsmażamy, wrzucamy na dno miski. Potem podsmażamy cebulkę i wrzucamy na kotlety, na cebulkę kładziemy warstwę keczupu, na to ladują pokrojone w kostkę ogórki, na to kukurydza, sojonez i na samą górę odrobina kapusty pekińskiej i pomidora. ABSOLUTNIE NIE MIESZAMY!!! Własnie tym się wyróżnia, że jest warstwowa, smaki fajnie sie przechodzą. Polecam!

haha, etapami zdjęcia, jak u Asi! powyzej kotlety sojowe i cebulka


to co powyzej + keczup!


+ ogór i kukurydza




lol, lekko niecenzuralne zdjęcie z sojonezem :D


KONIEC!

Dosia
-

wtorek, 26 października 2010

pomarańczowe vegan brownies i pierogi


POMARAŃCZOWE VEGAN BROWNIES Z SIEMIENIEM LNIANYM:

- 125 g vegan margaryny

- szklanka cukru
- pomarańcza
- 2 łyżki mielonego siemienia lnianego
- trochę ciepłej wody
- pół tabliczki gorzkiej vegan czekolady
- pół łyżeczki proszku do pieczenia
- pół szklanki mąki (wiem, że mało, jak ktoś chce, można dac więcej, ale wtedy zmieni się konsystencja i może nie byc już tak szałowo jak jest!)

Nie powiem, że jestem leniem, ale lubię prostotę wykonania, więc nie rozpuszczałam margaryny z cukrem, tylko wrzuciłam wszystko na sucho do miski, jedynie siemię lniane zmieszałam z odrobiną wody. Z pomarańczy wyciskamy sok i ścieramy skórkę i dodajemy to do masy! Bez miąższu, czy coś, w sumie to go już nie ma. Czekoladę pokrojoną w kostkę. Reszta powinna byc jasna. Jak nie to pytac.

Z tej porcji ciasta wychodzi tyle co na małą formę, jest dośc ciężkie, więc nie bardzo wyrasta. Ale jest naprawdę genialne. Siemie robi robotę, gdyż ciasto jest wilgotne. Na ciepło geniusz, na zimno jeszcze lepiej, gdyż czekolada zastyga, smakuje trochę jak blok czekoladowy z pomarańcza. Majstersztyk :D.

PIEROGI RUSKIE Z TOFU I PIEROGI Z SOJĄ I PIECZARKAMI:


Ciasto:

-mąka
- woda

Nadzienie do ruskich:
- tofu
- cebula
- ziemniaki (tyle co tofu)

Cebulę podsmażamy, ziemniaki gotujemy, wszystko razem ugniatamy i mieszamy. No i doprawic do smaku, ale myślę, że w tym wypadku standardowo sól i pieprz starczą :).



Nadzienie 'sojowe':
- 250 g ziaren soi
- ok 300 g pieczarek
- 2 cebule
- jakieś przyprawy, zioła, co kto lubi (u mnie m.in. pietrucha)

Soję moczymy na noc, w dzień gotujemy, aż będzie miękka, w osolonej wodzie. Pieczarki podsmażamy z cebulą na patelni. Soję polecam zblendowac, wtedy dodac pieczarki i wymieszac.


Ciasto robimy w ten sposób, że wsypujemy do miski mąkę dodajemy trochę wody i soli i ugniatamy. Będzie widac kiedy jest okej :D. Ale polecam je ugniatac jak najdłużej.


Ciasto wałkujemy, wycinamy szklanką kółka i wypełniami farszem, składamy na pół, sklejamy brzegi.





Wrzucamy do osolonej gotującej się wody. Jak wypłyną na wierzch wyjmujemy cedzakiem najlepiej jak ktoś ma.


i teraz MISTRZ. Z racji mojej obsesji na punkcie czarnych oliwek, podsmażyłam pierogi na oliwie, razem z pokrojonymi czarnymi oliwkami. Smakowało nawet Iwie, która ich nie znosi!


dosia