środa, 6 lutego 2013
tajska zupa kokosowa z soczewicą i brukselką
Tym razem nikt nie pośmieje się z moich wspaniałych, barwnych w mniej lub bardziej zgrabne epitety wypowiedzi, gdyż niestety, do pisania mam maaaasę rzeczy i nie są to przepisy na bloga. W międzyczasie udało mi się wymyślić tę zupę, całkiem przypadkiem. Najlepsze w niej jest to, że smak, dość nietypowy, uzyskamy tylko i wyłącznie 15sto (max 20 ;)) minutowym nakładem pracy!
TAJSKA ZUPA KOKOSOWA Z SOCZEWICĄ I BRUKSELKĄ
Kaloryczność 1 porcji: ok. 300 kcal.
Składniki na 4 syte porcje:
- 200 g soczewicy zielonej lub wszelkich ciemnych odmian (byle nie czerwonej)
- 1 puszka mleka kokosowego
- 5 średnich marchwi
- 3 czerwone cebule
- 250 g świeżej brukselki
- ewentualnie dwie czerwone papryki
- sos sojowy
- 2 czubate łyżeczi koncentratu pomidorowego
- 4 ząbki czosnku
- pieprz, chilli, papryka słodka, cynamon, curry, odrobina tymianku i gałki muszkatołowej
Brukselkę myjemy i przekrajamy na połówki, marchewkę myjemy następnie krojąc w plasterki, a cebulę siekamy w kostkę. Jeżeli mamy czerwoną paprykę, robimy z nią to samo - myjemy i siekamy w dowolny kształt. W międzyczasie gotujemy soczewicę. Razem z czosnkiem, składniki dusimy z ok. 50 ml sosu sojowego (opcjonalnie, można dodać trochę oleju np. z orzeszków ziemnych).
Po około 5 minutach, do warzyw dodajemy puszkę mleka kokosowego, ugotowaną wcześniej soczewicę (nie może być rozgotowana!), koncentrat oraz wszystkie przyprawy.
Zupę gotujemy jeszcze około 10 minut.
Jak na tajską kuchnię przystało, warzywa będą jeszcze dość chrupiące, jednak można gotować zupę dłużej, wtedy będą bardziej miękkie, a smak zupy łagodniejszy.
Jeśli ktoś nie jest fanem gęstych zup, wystarczy dodać trochę przegotowanej wody lub bulionu.
Smacznego,
Agnieszka
czwartek, 13 grudnia 2012
zupa marchewkowa z imbirem i pomarańczą
Moin! (Tak się wita na północy Niemiec, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało, nie znam kompletnie etymologii tego słowa, mimo że powtarzam to sto razy dziennie : )).
Powodem, dla którego w tym i następnym poście główną rolę zagra marchew jest fakt, że jestem zakupoholiczką i przeeeeebimbałam? już całe moje stypendium Erasmusa na pełne 5 miesięcy, choć minęło 2 i pół, a więc czas sobie trochę ukrócić.
Marchew jest tu chyba jedynym tanim warzywem, które w dodatku może sobie trochę poleżeć, postanowiłam zatem zrobić jej duży zapas i trochę pokombinować. Uroku dodaje jej fakt, że jest dość słodka i smakuje dobrze na zimno, ale też na ciepło, co jest zdecydowanie pożądane w krótke, bezsłoneczne, śnieżne lub deszczowe, zimne, flensburskie dni : )
Odsłona nr 1:
ZUPA MARCHEWKOWA Z IMBIREM I POMARAŃCZĄ (składniki na 4 porcje)
Kaloryczność jednej porcji około 100 kcal.
- 600g marchwi
- kilka ząbków czosnku
- pół nózki imbiru, posiekanej
- sok z połowy pomarańczy (dużej)
- odrobina startej skórki pomarańczowej
- curry, sól, biały pieprz, bulion warzywny
- opcjonalnie odrobina sosu sojowego.
Marchew ucieramy na drobnych oczkach i wraz z czosnkiem, odrobiną oleju oraz przyprawami podsmażamy na dnie garnka. Po chwili dodajemy wodę/bulion, sok z pomarańczy oraz imbir, dosalamy i gotujemy około 10-15 minut. Blendujemy, aby powstał krem i podajemy z chrupiącą grzanką!
Myślę, że można też pozostawić zupę niezblendowaną lub marchew pokroić w inne kształty a następnie zblendować, chociaz ta druga opcja może moim zdaniem zubożyć smak...
Jakby ktoś miał wątpliwość, w zupie grzanka z Alsanem,
smacznego - Dosiunia/Agniesia/cokolwiek!
niedziela, 14 października 2012
krem pomidorowy i cukiniowe, wegańskie brownies
Zarządzam sama sobie minimum jedną notkę w tygodniu, żeby nigdy więcej takie wspaniałe rzeczy jak ciasto morelowe albo curry z kalafiora i ziemniaków mi nie uciekły!
Aktualnie w kwestii produktów, mam dużo większe pole do popisu, gdyż od jakichś dwóch tygodni, przez kolejne kilka miesięcy, mieszkam we Flensburgu, przy granicy niemiecko-duńskiej. Wegetariańskich i wegańskich produktów, jak wiadomo, jest tu multum, w pierwszym lepszym markecie po drodze do centrum : ).
Oba przepisy poniżej nie są ani odkrywcze, ani skomplikowane, ale moim zdaniem warte zapamiętania.
Jakość zdjęć należy wybaczyć. Robione z telefonu, w dodatku tu nigdy nie ma słońca, więc nie ma szans na ładne oświetlenie :C
ZUPA KREM POMIDOROWY lub WYJĄTKOWO KREMOWA POMIDOROWA, cokolwiek.
Składniki (na 1 porcję, można bez problemu pomnożyć przez ilość osób):
- 1 puszka pomidorów
- 1/3 papryki czerwonej
- 1 kromka starego chleba, z odciętymi skórkami
- oliwa
- kilka listków bazylii
- pieprzy cayenne, papryka chilli, sól
Gotujemy wszystko razem, na koniec blendujemy. Dzięki użyciu chleba, którego naprawdę nie czuć, zupa staje się zdecydowanie bardziej kremowa i syta, choć wcale nie traci na ostrości ani smaku!
CUKINIOWE, WEGAŃSKIE BROWNIES
Składniki na 8 małych porcji, do standardowej okrągłej formy polecam podwoić:
- 3 łyżki wegańskiej margaryny (ok. 100-125g)
- 1/3 szklanki kakao
- 1 tabliczka gorzkiej czekolady
- 2/3 szklanki cukru
- 1 i 1/3 szklanki mąki
- 1 spora, starta bez skórki cukinia
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 małe opakowanie cukru wanilinowego
- 2/3 szklanki mleka (można dodać trochę mniej, chodzi tylko o to aby połączyło skadniki).
Łączymy wszystkie suche składniki, dodajemy roztopioną lekko margarynę, cukinię oraz połowę posiekanej gorzkiej czekolady oraz mleko. Masa ma być zwarta, prawie tak bardzo jak na kruche ciasto, lecz bardziej puchata.
Wkładamy do formy i wierzch posypujemy drugą połową posiekanej czekolady.
Pieczemy 50 minut z góry i dołu w temperaturze 200 stopni, bez termoobiegu!
Jeść nawet na ciepło, chociaż dzisiaj przekonałam się, że smakuje jeszcze lepiej po ostygnięciu, a cukinii jakby nie było! : )
Dosia
niedziela, 20 listopada 2011
Zupy kremy na jesień
Krem z marchwi
6 średnich marchewek
1 cebula
2 kostki bulionu warzywnego
1l wody
Pietruszka
Kawałek pora
3 łyżeczki imbiru
Sól, pieprz do smaku
Marchewki, pietruszkę , cebulę i kawałek pora kroimy w kostkę. Na dnie garnka wlewamy olej, smażymy warzywa przez kilka minut. Nastepnie dodajemy bulion i imbir. Gotujemy przez ok. 30-40 min aż marchewka zmięknie. Stawiamy do ostudzenia i blend ujemy.
Zupka gęsta, sycąca mega i rozgrzewająca przez imbir. Nie wszystkim może podejść połączenie marchewki i imbiru
Krem z czerwonej papryki
2 czerwone papryki
1 pietruszka
3 ziemniaki
1l wody
1 łyżeczka kolendry
1/3 łyżeczki papryki słodkiej czerownej
Sól, pieprz.
Na dno garnka wlewamy sporą ilość oleju. Pokrojone w grubą kostkę paprykę i pietruszkę smażymy przez ok.5/6min z kolendrą i pieprzem. Wlewamy wrzącą wodę oraz dodajemy pokrojone ziemniaki, solimy. Gotujemy przez ok.20 min, aż ziemniaki zmiękną. Następnie miksujemy blenderem. Podawać z grzankami.
ponieważ nie wiem jak można zrobić atrakcyjne zdjęcie zupy, dodaje zdjęcie Lusi, mojej kici z zupą, jako dodatek do posta ;D
smacznego
środa, 31 sierpnia 2011
nietypowy krem z cukinii i kotlety z suszonymi pomidorami
Znowu ja, Aśce coś się nie chce, ja pomysłów mam milion, gorzej z czasem. W pierwszej kolejności ten nietypowy dosyć moim zdaniem, wprost GENIALNY, krem z cukinii. Z tempehem wędzonym - rarytas i tapenadą - brzmi dziwnie, jest prosto. także jedziemy.
KREM Z CUKINII Z TAPENADĄ I WĘDZONYM TEMPEHEM (3 porcje):
- 3 małe, obrane, pokrojone w krążki cukinie
- 1 por
- kilka ząbków czosnku
- kawałek wędzonego tempehu
- kilka sztuk suszonych pomidorów (najlepiej w jakiejś zalewie i z kaparami)
- kilka/naście oliwek
- garstka listków rukoli z doniczki na moim parapecie : o
Cukinie z porem lekko podsmażamy, dodajemy czosnek, wrzucamy do gara, miksujemy, dodajemy troszkę wody i wg uznania koncentratu, aczkolwiek nie jest konieczny. Przyprawiamy solą, pieprzem, resztę pozostawiam już wam do wyboru, ale polecam zamknąć pole do popisu w zakresie ziół włoskich.
Oliwki, suszone pomidory, trochę zalewy z pomidorów, miksujemy, aż otrzymamy pastę. Nie potrzeba jej wiele.
Tempeh kroimy na strzępy.
Nalewamy krem do miseczek, na wierzch kładziemy po łyżce tapenady (pasta), kilka kawałków tempehu i trochę rukoli.
Kaloryczność jednej porcji: 170 kcal
KOTLETY Z KASZY I SUSZONYCH POMIDORÓW(6 średnich sztuk):
- 100 g kaszy jaglanej lub jęczmiennej
- ok 50 g suszonych pomidorów
- łodyżka selera naciowego
- troszkę cebuli i czosnku
Gotujemy kaszę, wsypujemy do miski z resztą składników, blendujemy wszystko razem, obtaczamy w bułce tartej i smażymy.
Kaloryczność jednej porcji (2 kotleciki): 160 kcal (smażone na oliwie, małej ilości)
Dosia,
mental fatness i tyle :o
wtorek, 24 maja 2011
zupa dahl w polskiej wersji i najprostszy (najlepszy!) sposób na penne
Przez brak internetu i nową pracę, która nie wiadomo w końcu czy dojdzie do skutku, trochę się spóźniłam z notką, ale trudno. Same proste zdrowe dobre rzeczy dziś. Zupa dahl, w wersji polskiej, bo z braku kilku składników pozamieniałam je na te, które były w lodówce, wyszło wg mnie genialnie, a że mam skłonności do zapominania, to zapisać to tutaj muszę. Kartki przecież pogubię. Standard.
Zupa dahl w polskiej wersji (2-3 porcje):
- trochę wody, ale niewiele, bo to gęsta zupa ma być!
- ok. 5 garści ugotowanej ciecierzycy
- 4 garści mrożonej fasolki szparagowej
- 3-4 łyżki mleka kokosowego
- dużo dużo dużo ostrej sproszkowanej papryki
- curry!
- garść szczypiorku do zupy i druga garść do ozdobienia
- 4 ząbki czosnku
- 10 łyżek przecieru pomidorowego
- opcjonalnie trochę poszatkowanej, sparzonej wcześnie młodej kapusty
Wstawiamy wodę, wrzucamy fasolkę szparagową, solimy, jak się ugotuje wrzucamy resztę składników OPRÓCZ KAPUSTY I POŁOWY SZCZYPIORKU, gotujemy. Nalewamy do talerzy, posypujemy szczypiorkiem i opcjonalnie wrzucamy trochę tej kapuchy, która moim zdaniem tutaj pasuje, a akurat miałam. Jak jest pod ręką wrzućcie, a jak nie to nie i tyle.
Najprostsze penne na świecie (2 porcje):
- ok. 200 g makaronu penne
- 3-4 ząbki czosnku
- ok. 200 g pieczarek
- 2 pomidory
- duuużo bazylii
- trochę świeżej czerwonej papryki
- połowa pora!
Ja jem to zazwyczaj z kotletami sojowymi, nie wiem jakoś ostatnio znowu je lubię, także makaron ugotować w bulionie, może być po kotletach, w tym czasie podsmażyć posiekane warzywa z czosnkiem, też posiekanym. Na oliwie! No i co, jak makaron się ugotuje to mieszamy go z warzywkami i tyle!
get fat haha,
Dosia.
środa, 16 marca 2011
indyjska zajawka cz. 2
Siemanko, dziś kontynuacja tematu indyjskiej kuchni, bo nie da się ukryć, jest o czym pisać. Można powiedzieć, że to ten post jest poświęcony soczewicy, która w tej kuchni odgrywa dużą rolę. Moje przepisy jeden z głowy drugi z książki ale przeinterpretowany, zupka i drugie danie, aromatyczne, ale delikatnie indyjskie, bez hardkoru w sensie ostrości. Powiem Wam jedno, INWESTUJCIE W PRZYPRAWY DZIECIAKI.
Poza tym krótka reklama, nasza koleżanka Iwa dziś startuje z blogiem, wieczorkiem ma się ukazać pierwszy wpis http://przejdznaweganizm.blogspot.com/.
Dobra to jedziemyy.
Zupa mulligatawny
(proporcje do dużej porcji tak na 6 os.)
skład:
1 cebula
4 ząbki czosnku
1 marchewka
1 jabłko
1 ziemniak
1 szklanka czerwonej soczewicy
2 łyżeczki imbiru
2 łyżeczki kolendry
1/4 łyżeczki cynamony
1/4 łyżeczki goździków
1 i 1/2 łyżeczki kuminu
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżka soku z cytryny
1 litr bulionu warzywnego
1,5 szklanki mleka roślinnego
Cebulę, czosnek drobno siekamy. Do garnka wlewamy odrobinę oleju podsmażamy cebulę, czosnek i wszyystkie przyprawy przez chwilę. Drobno posiekaną marchewkę, jabłko, ziemniaka razem z soczewicą wrzucamy do garnka i zalewamy bulionem. Kiedy się zagotuję, gotujemy 15 minut. Potem studzimy, miksujemy blenderem, wrzucamy na gaz, dodajemy sok z cytryny i mleko. gotowe!
Na zdjęciu nie wygląda jakoś atrakcyjnie, ale jest pyyszna
Curry soczewicowe z ryżem
(nie chce mi się kombinowac z nazwami sory xD)
skład:
½ cebuli
1 ząbek czosnku
1 papryka czerwona
2 pomidory
½ szklanki soczewicy zielonej
1 woreczek ryżu/100g ryżu
¾ szklanki śmietany kwaśnej 18%/ jogurtu naturalnego
½ łyżeczki kolendry
1/3 łyżeczki garam masala i kuminu rzymskiego
Sól, cukier
Soczewicę gotujemy w odrobinie soli i cukru, w jakimś programie było właśnie o odrobinie cukru dla smaku, spoko rada. Do śmietany dodajemy przyprawy i trochę soli. Cebulę, paprykę i czosnek kroimy i smażymy na patelni, aż cebula się zeszkli. Następnie dodajemy pokrojone pomidory. Smażymy aż większość sosu z pomidorów odparuje. Dodajemy ugotowaną soczewicę (nie na supermiekko, tylko normalnie), następnie śmietanę z przyprawami. Smażymy przez sporą ilość czasu, potem dorzucamy ugotowany ryż ładnie mieszamy i gotowe. Proporcje przypraw dla lekkiego indyjskiego aromatu, jak ktoś lubi ostrzej, to proponuje zwiększyć proporcje.
sobota, 22 stycznia 2011
Zupa cebulowa z warzywnymi babeczkami i wegańska stefanka na deser!
Tym razem, ze tak powiem, pelen komplet haha - prawie dwudaniowy obiad + deser, a wszystko miesći się w około 600 kaloriach (razem z deserem) i maksymalnie 1,5 godziny przygotowań.
Brokułów u mnie ostatnio było dosc sporo w roznych wydaniach. Efekt małego dumpster divingu z Iwką :o. Powstało wiele miłych godnych uwagi opcji, ale to też głównie za sprawą wegańskiego sera który wpadł w moje ręce.
Zupa cebulowa, zjadana razem z tymi brokułowymi głównie 'babeczkami' to jest po prostu poezja, a więc po kolei:
ZUPA CEBULOWA (5 duuużych porcji):
-0,7 kg cebuli na oko
- 5 l wody (chyba)
- mąka
- opcjonalnie wegański ser
- majeranek, sól, pieprz
Cebulę kroimy w kostkę i podsmazamy na oleju. Przyprawiamy solą i pieprzem. Gdy się zezłoci, wrzucamy ją do gara z gotującą się w nim wodą z bulionem wegetariańskim. Dodajemy majeranek. W jakiejś mieseczce rozrabiamy kilka łyżek mąki z wodą. Ok. 0,5 l tego ma byc na taką porcję. Jeśli jest za rzadkie, dodac więcej mąki, bo ma to miec dosyc kluskowatą konsystencję. Wlewamy to powoli do gara mieszając zupę. Wyjdą z tego takie fajne 'kluseczki' haha. Opcjonalnie jak ktoś jest w posiadaniu można dodac spoooooro wegańskiego sera. Wtedy jest jeszcze lepiej ; ).
BABECZKI WARZYWNE (12 sztuk):
- różyczki z dużego brokuła (0,5 kg)
- 2 marchewki
- pół pomidora
- mąka
- woda
- olej
- mleko roślinne
- przyprawy już wg uznania
- wegański starty ser, u mnie sheese, edam style
Brokuła i marchewkę podgotowujemy w osolonej wodzie. Resztę składników prócz pomidora mieszamy w takich propocjach, żeby wyszło dość lejące ciasto. Wyjmujemy foremki do babeczek jakie kto tam ma. Spód i boki formy 'zalewamy' dosc dokładnie ciastem, kładziemy tam marchewkę i brokuła i zalewamy ciastem z góry. Kładziemy pomidorka. Robimy to samo z wszystkimi sztukami i wsadzamy do piekarnika, na najwyższy poziom, na jakies 20 minut góra. Naturalnie nie wiem w jakiej temperaturze, bo nadal mam ten stary piekarnik, ale raczej nie za wysoka haha.
Teraz najprostsze, najszybsze ciasto świata, któremu mimo tych wszystkich niesmacznych przymiotów smaku nie brakuje!
WEGAŃSKA STEFANKA:
- 60 herbatników wegańskich (2 opak. holenderskich półsłodkich lub jakieś kwadratowe zwykłe, ale znalezienie ich w opcji wegańskiej jest dość trudne)
- 2 szkl. suchej kaszy manny
- 1,5 l mleka roślinnego
- trochę oleju/ margaryny roślinnej
- 6 łyżek cukru
- pol cytryny
- kilka łyzek kakao
- troszkę olejku rumowego
- opcjonalnie jakies powidła śliwkowe lub trochę wisienek
Wyjmujemy dwa małe gary, do jednego wrzucamy szklankę kaszy manny, 3 szklanki mleka, troche oleju/margaryny, 3 łyżki cukru, sok z pol cytryny, a do drugiego ten sam zestaw, tyle ze zamiast soku z cytryny dodajemy troche olejku rumowego i ze 3 lyzki kakao. Jesli nie jestescie na tyle zreczni, zeby kontrolowac dwa gary na raz, to polecam to zrobic osobno, bo moze sie przypalic.
Na spodzie blaszki wykladamy herbatniki, jedna warstwe, rozsmarowujemy czekoladowa manne, jesli chcemy na wierzchu smarujemy ja powidlami lub kladziemy wisienki. Na to kladziemy druga warstwe herbatnikow, zas na nia białą mannę. Na wierzch znów ida herbatniczki, a potem czekoladowa polewa z kakao, margaryny, cukru i odrobiny mleka, albo gorzkiej czkolady rozpuszczonej z mlekiem. Sypiemy wiorkami, wstawiamy do lodowki i gotowe. Szczerze powiem, ze im starsze tym lepsze!
Smacznego,
Dosia!
sobota, 8 stycznia 2011
Chwała ciecierzycy!
W obu wydaniach z moją ulubioną 'roślinką' a mianowicie: CIECIORKĄ!
Zacznę ją wychwalać od tego, że ma 25 % białka o generalnie korzystnym dla wegetarian składzie, zawiera tez potas, fosfor, żelazo (więcej od innych fasolowatych ), większość witamin z grupy B. Pomaga utrzymać stały poziom cukru we krwi, co zapobiega powstawaniu nowotrworów i jest dobre dla cukrzyków. No a na koniec- smak <3.
POTRAWKA Z CIECIERZYCY I CUKINI Z MIESZANKA RYZU BRAZOWEGO I BIAŁEGO
Składniki na 2 duże porcje.
Jedna porcja zawiera 450 kcal.
- 100 g ryżu białego
- 100 g ryżu brązowego
- 1 mała cukinia
- 1 średnia marchewka
- pół słoiczka koncentratu pomidorowego
- 3/4 szklanki suchych ziaren ciecierzycy lub 1,5 szklanki ugotowanej (równowartość jednej puszki)
- przyprawy
Dzień wcześniej namaczamy 3/4 szklanki ciecierzycy, którą następnego dnia gotujemy ok 1,5 godziny. Następnie gotujemy osobno biały i brązowy ryż, w tym czasie na patelni dusimy cukinie pokrojoną w hm pólkola?: D i marchewkę pokrojoną w zwykłe plasterki doprawione solą i pieprzem. Polecam wlac odrobine oliwy na patelnię, przykryc i dac warzywkom jakies 10 minut.
Jeśli macie jeszcze wolny ogień to w małym garnuszku podgrzewamy około szklanki wody z bulionem wegetariańskim i dodajemy do tego pół słoiczka koncentratu pomidorowego oraz 2 łyzki mąki rozbełtane w odrobinie wody. Podgrzewamy to i wyłączamy.
Do uduszonych na patelni warzyw dosypujemy ugotowaną uprzednio ciecierzycę, a potem wlewamy pomidorowy 'sos' i mieszamy. Doprawiamy, ja polecam tutaj przyprawę do ziemniaków kamisa. W sumie robię to danie zawsze tylko z tą przyprawą, solą i pieprzem.
Gdy ryż biały i brązowy (który potrzebuje troszkę wiecej czasu się ugotują) mieszamy je razem, nakładamy na talerz razem z sosem. Zamiast tego sosu pomidorowego można poprostu użyć gotowego przecieru, ale akurat nie mieli w sklepie, zresztą smakowo wychodzi to identycznie.
MAROKAŃSKA ZUPA Z CIECIERZYCY
Składniki na dwie duże porcje.
Jedna porcja zawiera ok 300 kcal.
- 1,5 szklanki ugotowanej ciecierzycy
- 4 łyżki siekanej pietruszki
- pół cebuli
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego
- 1 ziemnior
- sok z 1/4 cytryny tak około
- imbir, pieprz, kolendra, kurkuma, sól, ziele angielskie, liść laurowy
Cebulkę i ziemniora kroimy w kostkę i wrzucamy do litra osolonej wody z zielem angielskim i liściem laurowym, dodajemy wszystkie zioła i przyprawy prócz kolendry i soku z cytryny, dorzucamy ugotowaną ciecierzycę, a gdy zupa zacznie wrzeć dodajemy koncentrat. Gdy warzywa zmiękną możemy dodać kolendrę i sok z cytryny. Zupa ma dość unikatowy smak, ale naprawdę polecam.
Ciecierzyca jara mnie w każdej odslonie, ale radze sprawdzic ja tez w wersji z oliwa i ziolami prowansalskimi albo tez zrobic FALAFLE PO GRECKU. Nie mam zadnego wlasnego unikatowego przepisu na falafle, ale wiekszosc znalezionych w necie jest okej, a na warzywka po grecku znajdziecie przepis dwa wpisy nizej (z kotletow sojowych po grecku).
RIOTS NOT DIETS! ; O
Dosia
środa, 13 października 2010
bigos, krem groszkowy i nowy sposob na picie yerba mate
BIGOS :
- kapusta kiszona
- kapusta biała
- przyprawy
- suszone grzyby
- suszone śliwki
- koncentrat pomidorowy
- opcjonalnie jakaś sojowa podróba mięsa
- opcjonalnie cebulka
Gotujemy obie kapusty, w proporcjach pół takiej, pół takiej w małej ilości wody z dodatkiem bulionu wegetariańskiego, liściem laurowym i zielem angielskim. Jak ktoś ma ochotę na prawdziwy polski, haha, smak, to podsmaża cebulkę i jakies udawane mięso na patelni, po czym wrzuca do gotującej się kapuchy. Dodajemy koncentrat, sól, pieprz, grzyby i śliwki, odpowiednio pokrojone i już wszystko według własnego uznania.

Powyżej standard, poniżej w sumie również coś absolutnie prostego, ale może nie każdy wie, że może smakowac tak zajebiście. Poza tym zielony groszek ma więcej żelaza niż szpinak, także zdecydowanie polecam, to:
krem groszkowy:

- puszka groszku
- bulion wege
-przyprawy
Gotujemy puszkę groszku w odrobinie wegetariańskiego bulionu, jak sie podgrzeje, troche rozciapka, zdejmujemy z gazu i mixujemy w blenderze. Doprawic według uznania, ja nie przesadzam tu z niczym, bo za bardzo lubie smak groszku. Na zdjęciu w wersji z kuleczkami sojowymi!
A w wyniku złości na brak club mate w Niemczech, zaczęłam pic coś takiego:

Jakies dwie łyżeczki yerby parzymy w pół szklanki ciepłej wody, po 15 minutach pozbywamy się 'fusów' jak ktoś chce to słodzimy, dodajemy około drugie tyle wody gazowanej oraz cytrynę. Smak jest absolutnie inny niż club mate, ale też absolutnie inny niż standardowa yerba, to chyba oczywiste, nadal pozostaje smaczne i orzeźwiające! Osobiście polecam.
Z tego wpisu, aż bije prostota, ale to z racji mojego braku-czasu-na-cokolwiek, czyli: szkoła, wracam do domu na godzinę, żeby wyprowadzic psa, zrobic obiad i go zjesc, zgarniam do pracy ksiązki z których może uda mi się w robocie pouczyc jak szefowa pojedzie i nie będzie ludzi, a o 24 wracam do domu. O 6 pobudka, haha :D
WSZYSTKO 100 % VEGAN! STARAM SIĘ OSTATNIO :)
piątek, 1 października 2010
Zestaw obiadowy i dzień wegetarianizmu
Dziś 1 października, czyli międzynarodowy dzień wegetarianizmu, więc wrzucam sporą garśc nowych przepisów. To taki wypasiony zestaw obiadowy : I danie, II danie i deser : D
Zaczynamy!
Zupa soczewicowo-warzywna

Skład:
150g soczewicy zielonej
2 marchewki
½ selera
4 ziemniaki
½ pomidora
Majeranek, tymianek, sól, pieprz
2 litry wody
Do wrzącej wody wrzucamy samą soczewicę, gotujemy 20 minut. Po tym czasie dodajemy pokrojone w drobną kostkę marchewki i seler. Gotujemy wszystko 10 minut. Potem dodajmy 1 łyżeczkę majeranku, 1 i ½ łyżeczki tymianku, 1 i ½ soli i pół łyżeczki pieprzu oraz pokrojone w kostkę ziemniaki i pomidora pokrojne w kostkę. Wszystko gotujemy przez 10 min i zupa gotowa!
Paella z tofu
(przepis częściowo oparty na przepisie z puszka.pl)

To idealne danie obiadowe, o naprawde super smaku, więc polecam gorąco. Najlepiej smakuje jak trochę postoi i wszystkie smaki przejdą.
Skład:
1 cebula
1 duża papryka
1 duży ząbek czosnku
3 duże pomidory
1 kostka tofu naturalnego
600 ml wody z rozpuszczoną kostką bulionową
Szczypta soli
½ łyżeczki bazylii
½ łyżeczki tymianku
1 łyżeczka kurkumy
2 woreczki/ 200g ryżu
Olej do smażenia
Cebule, paprykę i czosnek posiekac i podsmażyc na patelni o głębokim dnie ( najlepiej z pokrywką, później będzie potrzebna). Dodac pokrojone pomidory i przyprawy. Podsmażyc przez ok.8 minut. Potem dodac wodę z bulionem i szczyptą soli. Zakryt patelnię, po zagotowaniu się wywaru z warzywami dodac ryż. Gotowac przez 15 minut, do ugotowania ryżu. Na końcu dodac pokrojone w kostkę tofu i smażyc bez pokrywki przez ok. 5 minut.
Muffiny kokosowe

Skład:
1 i ½ szklanki mąki
½ szklanki cukru
8 łyżek wiórków kokosowych
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli
Ok. 100g stopionej i ostudzonej margaryny/masła
1 szklanka mleka
2-3 jajka
Składniki suche: mąkę, cukier, wiórki, proszek, sól wsypujemy do miski. W innym naczyniu miksujemy/mieszamy jajka, mleko i margaryne. Nastepnie dodajmy składniki mokre z suchymi. Miksujemy, masa już gotowa. Piekarnik nagrzewamy do 180-200 stopnii. Pieczemy babeczki przez ok. 30 minut
Muffiny czekoladowe

1 i ½ szklanki mąki
½ szklanki cukru
2 łyżki kakao
1 pasek dobrze schłodzonej czekolady
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli
Ok. 100g stopionej i ostudzonej margaryny/masła
1 szklanka mleka
2-3 jajka
Podobnie jak muffiny kokosowe
Składniki suche: mąkę, cukier,kakao,utartą czekoladę, proszek, sól wsypujemy do miski. W innym naczyniu miksujemy/mieszamy jajka, mleko i margaryne. Nastepnie dodajmy składniki mokre z suchymi. Miksujemy, masa już gotowa. Piekarnik nagrzewamy do 180-200 stopnii. Pieczemy babeczki przez ok. 30 minut
Smacznego : DDD


