wegetariańsko- wegański blog kulinarny Dosi i Asi
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 grudnia 2012

zielone curry z warzywami i tofu oraz dyniowe scones

Właśnie się zorientowałam, że to kolejny pod rząd post z tofu w składzie i że całkiem sporo tego ostatnio zjadam, mimo że nigdy nie byłam wielką fanką tofu. Hm. Co jak co, ale w tej potrawie jest niezastąpione.

ZIELONE CURRY Z PAPRYKAMI, CUKINIĄ I TOFU

Kaloryczność 1 porcji: 150 kcal. (Nie licząc ryżu).

Składniki na 4 porcje:

- puszka mleka kokosowego
- kostka tofu
- dwie papryki
- cukinia
- 3 papryczki chilli lub pół łyżeczki chilli w proszku
- sól i cukier
- sos sojowy
- trochę soku z limonki
- dwie łyżki pasty z curry (zielonej)
- opcjonalnie pasta z kolendry
- kilka ząbków czosnku

Warzywa i tofu oraz czosnek kroimy w dowolne kształty. Wrzucamy na dno garnka i razem z odrobiną soli i cukru oraz oleju sezamowego blanszujemy warzywa. Dodajemy pastę z curry i pastę koledrową (opcjonalnie) i zalewamy mlekiem kokosowym. Gotujemy przez kolejne kilka minut.

Danie podajemy z ryżem, z sosem sojowym i sokiem z limonki.





DYNIOWE SCONES

Kaloryczność 1 bułki ok. 180 kcal.

Składniki na 16 bułeczek:

- 3,5 szklanki białej mąki
- 3/4 szklanki puree z pieczonej dynii
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3/4 szklanki cukru
- 70 g wegańskiej margaryny
- 3/4 szklanki śmietanki sojowej
- 1 opakowanie cukru wanilinowego
- odrobina cynamonu.

Wszystkie składniki łączymy razem w misce, następnie dzielimy całość ciasta na 2 lub trzy części, obsypujemy trochę mąką, aby udało ulepić się okrągły placek wysokości 3-4 cm. Ja rozklepałam ciasto na zwykłej blaszce do tarty, nie wypełniając jej po brzegi, aby uzyskać zwykłe, zaokrąglone trójkąty.

Ciasto należy piec w 200 stopniach, przez około 10 minut z dołu i ostatnie 2-3 z góry. Może wydawać się odrobinę surowe, jednak gdy poleży do rana, bułki będą w sam raz. Nie polecam przesadzać z mąką oraz temperaturą w piekarniku, bo u mnie ten pośpiech zakończył się niepowodzeniem - druga porcja scones wyszła gorsza, mniej pulchna i spieczona z góry.

Podawać z masłem, konfiturą i śmietanką - jak w Anglii. Dodatkowo przed upieczeniem polecam górę posmarować śmietanką sojową z cynamonem (zamiast jajka : )).




Smacznego,

Agnieszka (Dosia).

niedziela, 14 października 2012

krem pomidorowy i cukiniowe, wegańskie brownies

Trochę się zdziwiłam faktem, że ostatni post napisany był pół roku temu. Zwłaszcza, że ostatnie colowe brownies pamiętam bardzo dobrze! Trudno. Czas na reaktywację, bo przez własne lenistwo masa pięknych przepisów po prostu mi ucieka! Zawsze podkreślałam, że blog jest głównie dla mnie, nie wiem jakie jest poejście Asi, moje się nie zmieniło.

Zarządzam sama sobie minimum jedną notkę w tygodniu, żeby nigdy więcej takie wspaniałe rzeczy jak ciasto morelowe albo curry z kalafiora i ziemniaków mi nie uciekły!
Aktualnie w kwestii produktów, mam dużo większe pole do popisu, gdyż od jakichś dwóch tygodni, przez kolejne kilka miesięcy, mieszkam we Flensburgu, przy granicy niemiecko-duńskiej. Wegetariańskich i wegańskich produktów, jak wiadomo, jest tu multum, w pierwszym lepszym markecie po drodze do centrum : ).

Oba przepisy poniżej nie są ani odkrywcze, ani skomplikowane, ale moim zdaniem warte zapamiętania.
Jakość zdjęć należy wybaczyć. Robione z telefonu, w dodatku tu nigdy nie ma słońca, więc nie ma szans na ładne oświetlenie :C

ZUPA KREM POMIDOROWY lub WYJĄTKOWO KREMOWA POMIDOROWA, cokolwiek.

Składniki (na 1 porcję, można bez problemu pomnożyć przez ilość osób):

- 1 puszka pomidorów
- 1/3 papryki czerwonej
- 1 kromka starego chleba, z odciętymi skórkami
- oliwa
- kilka listków bazylii
- pieprzy cayenne, papryka chilli, sól

Gotujemy wszystko razem, na koniec blendujemy. Dzięki użyciu chleba, którego naprawdę nie czuć, zupa staje się zdecydowanie bardziej kremowa i syta, choć wcale nie traci na ostrości ani smaku!



CUKINIOWE, WEGAŃSKIE BROWNIES

Składniki na 8 małych porcji, do standardowej okrągłej formy polecam podwoić:

- 3 łyżki wegańskiej margaryny (ok. 100-125g)
- 1/3 szklanki kakao
- 1 tabliczka gorzkiej czekolady
- 2/3 szklanki cukru
- 1 i 1/3 szklanki mąki
- 1 spora, starta bez skórki cukinia
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 małe opakowanie cukru wanilinowego
- 2/3 szklanki mleka (można dodać trochę mniej, chodzi tylko o to aby połączyło skadniki).

Łączymy wszystkie suche składniki, dodajemy roztopioną lekko margarynę, cukinię oraz połowę posiekanej gorzkiej czekolady oraz mleko. Masa ma być zwarta, prawie tak bardzo jak na kruche ciasto, lecz bardziej puchata.

Wkładamy do formy i wierzch posypujemy drugą połową posiekanej czekolady.

Pieczemy 50 minut z góry i dołu w temperaturze 200 stopni, bez termoobiegu!

Jeść nawet na ciepło, chociaż dzisiaj przekonałam się, że smakuje jeszcze lepiej po ostygnięciu, a cukinii jakby nie było! : )



Dosia

środa, 31 sierpnia 2011

nietypowy krem z cukinii i kotlety z suszonymi pomidorami





Znowu ja, Aśce coś się nie chce, ja pomysłów mam milion, gorzej z czasem. W pierwszej kolejności ten nietypowy dosyć moim zdaniem, wprost GENIALNY, krem z cukinii. Z tempehem wędzonym - rarytas i tapenadą - brzmi dziwnie, jest prosto. także jedziemy.



KREM Z CUKINII Z TAPENADĄ I WĘDZONYM TEMPEHEM (3 porcje):

- 3 małe, obrane, pokrojone w krążki cukinie
- 1 por
- kilka ząbków czosnku
- kawałek wędzonego tempehu
- kilka sztuk suszonych pomidorów (najlepiej w jakiejś zalewie i z kaparami)
- kilka/naście oliwek
- garstka listków rukoli z doniczki na moim parapecie : o

Cukinie z porem lekko podsmażamy, dodajemy czosnek, wrzucamy do gara, miksujemy, dodajemy troszkę wody i wg uznania koncentratu, aczkolwiek nie jest konieczny. Przyprawiamy solą, pieprzem, resztę pozostawiam już wam do wyboru, ale polecam zamknąć pole do popisu w zakresie ziół włoskich.

Oliwki, suszone pomidory, trochę zalewy z pomidorów, miksujemy, aż otrzymamy pastę. Nie potrzeba jej wiele.

Tempeh kroimy na strzępy.

Nalewamy krem do miseczek, na wierzch kładziemy po łyżce tapenady (pasta), kilka kawałków tempehu i trochę rukoli.

Kaloryczność jednej porcji: 170 kcal



KOTLETY Z KASZY I SUSZONYCH POMIDORÓW(6 średnich sztuk):

- 100 g kaszy jaglanej lub jęczmiennej
- ok 50 g suszonych pomidorów
- łodyżka selera naciowego
- troszkę cebuli i czosnku

Gotujemy kaszę, wsypujemy do miski z resztą składników, blendujemy wszystko razem, obtaczamy w bułce tartej i smażymy.


Kaloryczność jednej porcji (2 kotleciki): 160 kcal (smażone na oliwie, małej ilości)



Dosia,

mental fatness i tyle :o

sobota, 14 maja 2011

Curry w kolejnym wariancie i tarta owocowa

Hej wszystkim! Nie mam weny, żeby coś do Was pisać, więc przejdźmy do konkretu- przepisów na dziś. Proponuję obiadowe danie, kolejna wariacja na temat indyjskiego curry- cukinia i ciecierzyca z przyprawami indyjskimi oczywiście i tarta brzoskwiniowo- bananowa, pierwotnie miała być z mango zamiast brzoskwini, ale jakoś nie mogłam dostać na dzielni XD GO!

Curry c&c- ciecierzyca i cukinia

Skład:

1 cukinia (wielkości ogórka, albo pół dużej)

1 cebula

Ciecierzyca (ugotowane tak z 1,5 szkl, albo 1 puszka)

½ szklanki jogurtu naturalnego

Czosnek( 1 ząbek), kmin rzymski(1/2 łyżeczki), kolendra(1/2 łyżeczki), garam masala(1/3 łyżeczki), imbir(1/3 łyżeczki), sól

Ciecierzyce gotujemy do miękkości. Cukinie obieramy, kroimy w kosteczce i podgotowujemy aż będzie miękka w osolonej wodzie. Wszystkie przyprawy dodajemy do jogurtu z ½ łyżeczki soli i odstawiamy na bok. Cebulę podsmażamy, potem dodajemy ciecierzyce. Następnie cukinię.. Na koniec dodajemy jogurt w przyprawami. Gotowe, podawać z brązowym ryżem.




Tarta brzoskwiniowo- bananowa

Banany (1 duży)

Brzoskwinie(2 małe)

Ciasto skład: (proporcje na blaszkę o średnicy 18 cm, obuczajcie to bo ja się skumałam później i wyszło mi cienkie ciasto xD ale ogólnie przepis sprawdzony)- jak ktoś jest super leniwy to może kupic, bo są takie gotowe ciasta w sumie xD

175g/ 1 i 1/3 szkl mąki pszennej

75 g margaryny(wegańskiej)

Szczypta soli

3 łyżki wody

Masa:

3 i ½ łyżki cukru trzcinowego

3 i ½ łyżki mąki kukurydzianej

300 ml mleka (roślinnego)

Plasterek margaryny (ok. 1cm grubości)

2 łyżki mąki

Cukier z wanilią

Mąkę i sól wsypujemy do miski, dodajemy masło rozrywając kawałek na mniejsze kawałeczki albo kroimy, dodajemy wodę, zagniatamy ciasto. Jak już wyrobimy ciasto to rozwałkowujemy i układamy na blaszce wysmarowanej olejem i posypanej bułką tartą. Pieczemy najpierw z papierem do pieczenia wyłożonym jakimś suchym ziarnem może być fasola, soja przez 15 min w temp 190, potem zdejmujemy papier z ziarnem i pieczemy jeszcze 5 min. Studzimy

W rondelku mieszamy cukier z mąką kukurydzianą i białą dodając powoli mleko. Ciągle mieszamy, dodajemy margarynę, mieszamy do uzyskania gęstej budyniowej masy, na koniec dodajemy cukru z wanilią, albo samej wanilii odrobinkę. Jeżeli masa byłaby za rzadka dodajemy trochę więcej białej mąki.

Na cieście układamy jedna warstwę pokrojonych w plasterki bananów i brzoskwiń, zalewamy masą i na górę układamy owoce wedle zamysłu. Chłodzimy, najpierw do wystygnięcia w temp pokojowej, potem w lodówce.


smacznego!
Asia

sobota, 8 stycznia 2011

Chwała ciecierzycy!

Ostatnio było totalnie słodko, więc dziś obiad razy dwa.

W obu wydaniach z moją ulubioną 'roślinką' a mianowicie: CIECIORKĄ!
Zacznę ją wychwalać od tego, że ma 25 % białka o generalnie korzystnym dla wegetarian składzie, zawiera tez potas, fosfor, żelazo (więcej od innych fasolowatych ), większość witamin z grupy B. Pomaga utrzymać stały poziom cukru we krwi, co zapobiega powstawaniu nowotrworów i jest dobre dla cukrzyków. No a na koniec- smak <3.

POTRAWKA Z CIECIERZYCY I CUKINI Z MIESZANKA RYZU BRAZOWEGO I BIAŁEGO




Składniki na 2 duże porcje.
Jedna porcja zawiera 450 kcal.

- 100 g ryżu białego
- 100 g ryżu brązowego
- 1 mała cukinia
- 1 średnia marchewka
- pół słoiczka koncentratu pomidorowego
- 3/4 szklanki suchych ziaren ciecierzycy lub 1,5 szklanki ugotowanej (równowartość jednej puszki)
- przyprawy

Dzień wcześniej namaczamy 3/4 szklanki ciecierzycy, którą następnego dnia gotujemy ok 1,5 godziny. Następnie gotujemy osobno biały i brązowy ryż, w tym czasie na patelni dusimy cukinie pokrojoną w hm pólkola?: D i marchewkę pokrojoną w zwykłe plasterki doprawione solą i pieprzem. Polecam wlac odrobine oliwy na patelnię, przykryc i dac warzywkom jakies 10 minut.

Jeśli macie jeszcze wolny ogień to w małym garnuszku podgrzewamy około szklanki wody z bulionem wegetariańskim i dodajemy do tego pół słoiczka koncentratu pomidorowego oraz 2 łyzki mąki rozbełtane w odrobinie wody. Podgrzewamy to i wyłączamy.

Do uduszonych na patelni warzyw dosypujemy ugotowaną uprzednio ciecierzycę, a potem wlewamy pomidorowy 'sos' i mieszamy. Doprawiamy, ja polecam tutaj przyprawę do ziemniaków kamisa. W sumie robię to danie zawsze tylko z tą przyprawą, solą i pieprzem.

Gdy ryż biały i brązowy (który potrzebuje troszkę wiecej czasu się ugotują) mieszamy je razem, nakładamy na talerz razem z sosem. Zamiast tego sosu pomidorowego można poprostu użyć gotowego przecieru, ale akurat nie mieli w sklepie, zresztą smakowo wychodzi to identycznie.

MAROKAŃSKA ZUPA Z CIECIERZYCY



Składniki na dwie duże porcje.
Jedna porcja zawiera ok 300 kcal.

- 1,5 szklanki ugotowanej ciecierzycy
- 4 łyżki siekanej pietruszki
- pół cebuli
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego
- 1 ziemnior
- sok z 1/4 cytryny tak około
- imbir, pieprz, kolendra, kurkuma, sól, ziele angielskie, liść laurowy

Cebulkę i ziemniora kroimy w kostkę i wrzucamy do litra osolonej wody z zielem angielskim i liściem laurowym, dodajemy wszystkie zioła i przyprawy prócz kolendry i soku z cytryny, dorzucamy ugotowaną ciecierzycę, a gdy zupa zacznie wrzeć dodajemy koncentrat. Gdy warzywa zmiękną możemy dodać kolendrę i sok z cytryny. Zupa ma dość unikatowy smak, ale naprawdę polecam.

Ciecierzyca jara mnie w każdej odslonie, ale radze sprawdzic ja tez w wersji z oliwa i ziolami prowansalskimi albo tez zrobic FALAFLE PO GRECKU. Nie mam zadnego wlasnego unikatowego przepisu na falafle, ale wiekszosc znalezionych w necie jest okej, a na warzywka po grecku znajdziecie przepis dwa wpisy nizej (z kotletow sojowych po grecku).

RIOTS NOT DIETS! ; O
Dosia

piątek, 19 listopada 2010

trochę obiadowo + deser










No już mnie tutaj dawno nie było, studiowanie to nie usprawiedliwienie, trzeba to jakoś nadrobić.

Zapiekanka makaronowo- warzywna

Danie obiadowe dobre na kilka dni, albo na obiad dla większej ilości osób ; ) wszystko zależy od waszego naczynia żaroodpornego.

Skład:

Makaron

Pomidory

Papryka

Marchew

Sos beszamelowy : Masło/margaryna( plaster ok. 2 cm)

3 łyżki mąki

Śmietana (sojowa)

Woda

1/3 łyż. pieprzu, ½ łyżeczki gałki muszkatołowej

Utarty ser (wegański)

Sól, pieprz, tymianek

Marchewki oraz paprykę kroimy i smażymy na oleju aż lekko zmiękną. Na koniec dodajemy tymianek. Pomidory kroimy i odkładamy do pudełka mieszając z tymiankiem. Naczynie żaroodporne smarujemy olejem. Wrzucamy marchew, paprykę, pomidory i ugotowany makaron. Wszystko mieszamy. Robimy beszamel W rondelku na małym ogniu wrzucamy masło, mieszamy z mąką i przyprawami: pieprz, sól, gałka muszkatołowa. Musimy wiąż mieszając, żeby się nie przypalił. Potem dodajemy śmietanę. Kiedy nie uzyskujemy konsystencji gęstego sosu dodajmy wodę. Polewamy wszystko sosem. Wierzch obsypujemy serem. Pieczemy w temp 200 stopni, 25 min z przykrywką, 15 bez przykrywki.


Sos cukiniowo-śmietanowy

Skład:

1 cukinia

1 pomidor

1 cebula

1/3 szkl. Śmietanki 18% (sojowej)

Zioła prowansalskie, sól, pieprz

Cebulę kroimy i podsmażamy przez parę minut. Pomidora i cukinie kroimy w kostkę i dodajemy do zeszklonej cebuli. Smażymy przez ok. 10 minut. Do szklanki ze śmietanką dodajemy łyżeczki soli, ½ łyżeczki pieprzu i 1 i ½ łyżki ziół prowansalskich. Po 10 minutach dodajemy sos i smażymy przez kolejne 5 minut. Polecam z ryżem

muffinki wegańskie

skład:

1/2 szkl. mąki żytniej

1/2 szkl. pszennej

1/2 szkl. mleka sojowego

1/4 szkl. cukru trzcinowego

1/4 szkl. oleju

3 duże łyżki kako

płaska łyżeczka sody

Składniki suche mieszamy w misce. następnie dodajemy olej i mleko. Mieszamy mikserem do uzyskania jednolitej gęstej masy. Pieczemy przez ok.30 min w temp. 180-200 stopni



smacznego!

Asia

sobota, 13 listopada 2010

z małym opóźnieniem: co zrobic z jesiennymi jabłkami z ogródka?

W sumie to nie mam ogródka, a ta notka napisana jest z dwutygodniowym opóźnieniem, ale wtedy leżało u mnie w domu tak niesamowicie dużo jabłek, głównie z sadu od cioci, że coś trzeba było z nimi zrobic, poniżej szarlotka z przepisu Magdy B, pozdro haha, przerobiona na wersję wegańska przeze mnie, jest genialna, smakuje lepiej niż ta mojej mamy, a ona robi najlepszą. No i dziwny duet a mianowicie ryż z cukinia i jabłkami.

Ale zanim te przepisy, których i tak nikt prócz Iwy i nas nawzajem nie wykorzystuje, haha, to się pochwalę. JEST PROGRES. Dnia 1 listopada, akurat tak się stało, że był to światowy dzień weganizmu, totalny przypadek, postanowiłam rozpocząc moją przygodę z weganizmem, w założeniu tylko miesięczną, na próbę, żeby oswoic rodziców jak to wszystko wygląda, a przede wszystkim się sprawdzic w tym, co zamierzam kiedyś na pewno wprowadzic w życie. Szczerze powiem, że jest świetnie, nie mam jakichś okrutnych problemów z tym żeby wyszukac spośród półek sklepowych coś co będzie odpowiadało moim zachciankom a przy okazji będzie wegańskie. Owszem, roboty jest trochę więcej, ale przecież lubię gotowac i piec, wiec o co chodzi? Jedynym rzeczywistym problemem, jest biadolenie rodziców, głównie mamy i brak akcpetacji reszty rodziny. Ja się czuję świetnie i myślę, że na miesiącu się nie skończy, bo złapałam tzw. bakcyla, ale nie będę zapeszac zobaczymy co z tego będzie. :D

Dobra, wpis, bo po tym wywodzie powyżej i tak każdy pewnie ma już ochotę to wyłączyc hah.

JABŁECZNIK (albo szarlotka? Jaka jest różnica, bo nawet mój ojciec, który pracował 20 lat w cukierni nie umie mi tego wyjaśnic..)



Składniki:

na ciasto
- 4 szkl. mąki (bez różnicy jaka)
- 3/4 kostki wegan margaryny
- 1 szkl. cukru
- 1 opak. cukru waniliowego
- 2 łyż. proszku do pieczenia
- odrobina mleka sojowego
- 3 łyżki siemienia lnianego mielonego zalanego odrobiną wody

"masa"
- 1,5 kg jabłek
- łyżka bułki tartej
- 1 opak. cukru waniliowego
- 2- 4 łyżeczek cynamonu

Margarynę z cukrem podgrzewamy w jakimś rondelku na ogniu, mąkę mieszamy z proszkiem, mlekiem, 'zaparzonym' mielonym siemieniem lnianym i cukrem waniliowym, a potem dolewamy margaryne z cukrem, wszystko mieszamy i wstawiamy do lodówki.

W tym czasie ucieramy jabłka, obrane oczywiście, na tarce, mieszamy z cukrem waniliowym cynamonem i bułką tartą.

Wyjmujemy ciasto dzielimy je mniej więcej na pół, jedna połowa, na spód, może byc trochę większa.Na formę wysmarowaną margaryną i obsypaną bułką tartą kładziemy rozwałkowane ciasto, lub wyklejamy ją malutkimi kawałkami tego ciasta, uważam, że tak jest lepiej i łatwiej. Możemy także obkleic boki formy.

Na to wysypujemy wszystkie jabłka i na górę kładziemy resztę masy, rwąc malutkie kawałki ciasta i rzucając je na wierzch. Pieczemy to około 50 minut w temp 180 stopni.

Opcjonalnie na wierzch lukier, cukier puder mieszamy z odrobiną wody i sokiem z cytryny, 'chlapiemy' na górę ciasta, najlepiej jak już wystygnie. Wg mnie najlepiej smakuje po dwóch dniach :).


RYŻ Z CUKINIĄ I JABŁKAMI



Składniki:
- 100 g ryżu (torebka)
- ze dwa jabłka
- resztki po wydrążonej z miązszu małej cukini
- u mnie też 1/3 słoiczka agrestu od mamy Oli

Ryż w torebce normalnie gotujemy, a w tym czasie, w naczyniu żaroodpornym zapiekamy pokrojone w plasterki jablka i cukinię z agrestem i sokiem agrestowym. Ryż wsypujemy na talerz, albo jak ktoś chce dorzucamy do naczynia i zapiekamy chwilę razem, wg uznania. Chodzi tu tylko o fajne połączenie smakowe, które powstało totalnie przypadkowo, a naprawdę robi robotę!


Dosia.


czwartek, 26 sierpnia 2010

Cukiniowo- pomidorowe risotto i ciasteczka musli




Dwa przepisy dziś, jeden vegan drugi wege, no to jedziemy!

Cukiniowo- pomidorowe ristotto (vegan)

składniki:
1 mała lub 1/2 dużej cukinii
2 średnie pomidory
1 papryka
1 cebula
100g ryżu (1 woreczek)
1 kostka bulionu warzywnego
1 łyżeczka ziół prowansalskich
1/2 litra wody
sól, pieprz, olej do smażenia

Kroimy wszystkie warzywa w kostkę(cukinię bez skóry- sam miąższ), nie za małą, powiedzmy -średnią. pomidory i cukinie odkładamy na bok.
Cebulę i paprykę podsmażamy na rozgrzanej, koniecznie głębokiej patelni, aż cebula się zeszkli - ok. 5 minut. Potem dodajemy resztę warzyw.
Smażymy przez około 7 min, wciąż mieszając, pod koniec dodajemy łyżeczkę ziół prowansalskich. W między czasie w innym naczyniu do wody dodajemy bulion (i opcjonalnie łyżeczkę soli jeżeli bulion jest za mało słony).
Podgrzewamy bulion, lub do samej kostki dodajemy wrzątek. Kiedy warzywa się już uduszą dodajemy bulion i zakrywamy patelnię, czekając aż się zagotuje. Po zagotowaniu dodajemy ryż.
Gotujemy 15 minut, aż do wyparowania bulionu.






Ciasteczka z musli

składniki:
250 g płatków musli ( ja użyłam fruit musli Sante)
1/2 szklanki mąki (ja użyłam żytnie typ 720)
2 jajka
100 g masła
1/4 szklanki cukru (trzcinowego)
szczypta soli
łyżeczka sody oczyszczonej

Do miski wsypujemy płatki, dodajemy do nich cukier, mieszając. Rozpuszczamy masło po czym dodajemy do płatków. Kiedy maslo trochę ostygnie dodajemy mąkę, sodę, sól, wciąż mieszając. Na koniec jajka.
Mieszamy do otrzymania jednolitego, lekko karmelowego koloru.
Rozgrzewamy piekarnik do 160 stopnii. Na blasze formujemy ciastka( wygodnie szklanką). Pieczemy przez około 20-25min(w zależności od sił waszego piekarnika, mój np. należy do slabych i starych ;<)



Niestety ja dodałam 3 jajka i trochę za dużo sody, przez co jak ciastką się piekły nieco sie rozlazły na boki, ale ogarnełam je ;)


pozdro,

Asia



niedziela, 22 sierpnia 2010

placki z cukinii i wegańskie 'lody' bananowe

Irytuje mnie fakt, że jedyny aparat jaki mam to ten w telefonie i na zdjęciach to wszystko wychodzi tak obrzydliwie i wygląda jakby ociekało tłuszczem. No ale nic z tym póki co nie zrobię. Goł.

Placki z cukinii! (zdatne dla wegan też)

Składniki:

- środek (te pestki itd) z jednej dużej cukinii
- 1 cebula
- kilka łyżek mąki kukurydzianej
- trochę oliwy
- kilka kropel soku z cytryny
- sól, pieprz, cukier
- co kto lubi na wierzch (w mojej wersji na słodko)

Cukinie przecinamy wzdłuż na pół i z każdej części wydłubujemy środek zostawiając na cukinii około 1,5 cm miąższu, gdyż cukinię zapieczemy potem z ryżem (przepis innym razem). Wrzucamy to do jakiejś miski, rozgniatamy widelcem. Ucieramy na tarce jedną cebulę, wrzucamy do cukinii, mieszamy, dodajemy kilka łyżek mąki kukurydzianej, na oko, zależy jaką konsystencję chcemy uzyskac. Szczypta soli, pieprzu, cukru, kilka kropel oliwy i soku z cytryny do tego. Mieszamy. Można już smażyc na patelni. Placki nie będą nigdy jakieś ultra twarde jak placki ziemniaczane, chyba ze dodamy duuuużo mąki, ale wtedy są po prostu niesmaczne.

W mojej wersji podane ze śmietaną, nektarynkami i genialnymi powidłami z borówek prosto z pomorskich lasów, zrobionymi przez jakąś daleką ciotkę. Są boskie, wpierdalam je ze wszystkim. W wersji dla wegan bez śmietany, z jogurtem sjowym czy czymś takim i też jest bardzo wporzo.






Niby lody bananowe. Wegańskie także.


Składniki:

- 3 albo 4 banany
- około 1,5 szklanki czekoladowego mleka sojowego z Biedronki
- cukru ile kto lubi

Wrzucamy wszycho do robota kuchennego, miski czegokolwiek, mixujemy jakimkolwiek sposobem, żeby wyszedł koktajl, wlewamy do jakiegoś pudełka, wstawiamy do zamrażarki na kilka godzin. Gdy mamy już ogromną bryłę i jesteśmy smutni, że mój przepis jest do dupy i nic nie wyszło wyjmujemy ją z zamrażarki odstawiamy na jakieś 30 minut żeby lekko odmarzła i ponownie wrzucamy do robota, żeby się trochę pomieszało. No i teraz mamy już spoko lody. Ich konsystencja jest śmieszna przez te banany jak się trochę rozpuszczą, ale jara mnie to, że są wegańskie, smaczne i prostackie w wykonaniu.




Resztki z owej niefajnej bryły już po lekkim rozmrożeniu.


Propozycja podania niestety znów z tymi boskimi, wiejskimi, borówkowymi powidłami.


Dosia.

Pozdro!